16-09-2019

 
NOWY LAYOUT
Najstarsze czasopismo teatralne w Polsce w nowym kształcie.


Nowe barwy:
Chcemy prezentować teatr w sposób bardziej atrakcyjny, żywszy,
nowocześniejszy – 40 stron w kolorze i zmieniona szata graficzna.

Nowy układ:
Chcemy pokazywać teatr w sposób bardziej uporządkowany – pojawią się nowe stałe działy: Wydarzenia, Ludzie, Przestrzenie teatru, Po premierze, Czytelnia.

Nowe perspektywy:
Chcemy uchwycić wszystkie wymiary teatru: od plotki w bufecie, przez
codzienny repertuar scen małych i dużych, twórczość poszczególnych artystów,
zarządzanie, po istotę sztuki scenicznej.

Nowe horyzonty:
Chcemy dokładniej śledzić dokonania artystów zagranicznych, zwłaszcza z
naszej części Europy.

Nowi autorzy:
Zaprosiliśmy na łamy nowych felietonistów - wybitną pisarkę Zytę Rudzką i świetnego
eseistę Krzysztofa Rutkowskiego.

Nowa komunikacja:
Chcemy mówić do tych, którzy wiedzą mnóstwo o teatrze i do tych, którzy
wiedzą niewiele.

Szukaj TEATRU w Empikach i dobrych księgarniach.
Chcesz wiedzieć więcej o zasadach prenumeraty – napisz na adres: teatr@teatr-pismo.pl

:: REKLAMA ::

 
Andrzej Łapicki

Rok 1938. Teatr Narodowy. Przedstawienie abonamentowe: „Zemsta”. To był wspaniały wynalazek te przedstawienia szkolne. Kupowało się abonament na cały sezon. Raz siedziało się w drugim rzędzie na parterze, raz na balkonie. Osobno dziewczęta, osobno chłopcy. W przerwach na korytarzach strzelanie oczkami, delikatne zaczepki – bezgrzeszne lata. Jak pamiętam tę „Zemstę”? Obsada była mieszana, jak to a szkolnych przedstawieniach – parę asów, parę blotek. Rejenta grał Józef Chmieliński, jeszcze z Teatrów Rządowych. Cześnika – Tadeusz Chmielewski – Tadeusz, bo było paru. Grali na zasadzie: gruby – rumiany, chudy – ponury. Nienadzwyczajnie. Pamiętam Ćwiklińską jako Podstolinę. Przezabawna, świetna. Klarę – Lubieńską, ta się nam podobała, bo gwiazda filmowa („Wierna rzeka”), blondyneczka z ciemnymi oczami. Wacława grał Jerzy Roland, podkładał głos w Aktualnościach Filmowych PAT-u. Z czymś mi się to kojarzy... ale nie mogę sobie przypomnieć. Dyndalskiego oczywiście Solski, bo on grał zawsze wszystko. Pewno to lubił. Perełkę grał Staś Łapiński, który nie wiedzieć czemu po wojnie zapierał się, że w życiu nie grał Perełki. Dlaczego? Że mała rola? A grał. Znałem go dobrze, bo mieszkał koło nas na Nowym Zjeździe i ciągle przynosił omyłkowo, na skutek podobieństwa nazwisk, doręczoną mu pocztę do mojego ojca.

Wreszcie najważniejsza, decydująca rola w „Zemście”: Papkin – Stanisław Stanisławski. Uchodził za najlepszego specjalistę od Fredry. On też reżyserował. Grał przedziwnie. W rosyjskim mundurze artylerzysty, zaciągał z rosyjska. Jednym słowem uznał, że Papkin to nazwisko rosyjskie. Dzięki niemu zdałem do tajnego PIST-u. Po recytacjach profesor Bohdan Korzeniewski zaczął nas przepytywać. Co to ja widziałem przed wojną w teatrze. Powiedziałem, że m.in. „Zemstę”. A na co pan zwrócił uwagę? Na dziwną grę Stanisławskiego, który z Papkina zrobił Rosjanina. Bardzo dobrze – zaaprobował mnie profesor Bohdan i od tego czasu chyba mnie polubił.

Co jeszcze pamiętam. Dekoracje były, powiedziałbym, dość ogólne w zjadliwym cyklamenowym kolorze. Ale ta „Zemsta” została mi w pamięci. Po siedemdziesięciu latach mogę o niej opowiadać. Dlaczego? Bo „Zemsta”.

Bez „Zemsty” nie ma polskiego teatru. Mogę sobie wyobrazić brak „Dziadów”, nawet „Wesela”, ale bez „Zemsty” polskiego teatru nie ma. I dlatego od tego wszyscy młodzi powinni zaczynać swą edukację teatralną. Od „Zemsty”.

Rumi
Miasto, w którym rod [...]
Jednośc instrumentalna
Spoglądam w przeszł [...]
Rumi w mgnieniu oka
Przedstawienia
Rola za rolą, za rolą ro [...]
Człowiek z paździer [...]
Śmieci, cisze
Ptaki nieloty
Sąd w wygodnych fote [...]
Capote gay-friendly
Przełamując Dürrenmatta [...]
Lament sportowy
M jak miłość ci wszystk [...]
Idę do fryzjera, niech si [...]
Teatrzyk z miasteczka [...]
Teatr telewizji-Scena faktu
Poszedłem po słońce
Opera
High tech politics
Paryski... fal
Zapiski starucha
Zemsta
Performans
Pamięci przemów!
Poszerzanie pola
Nieprofesjonalni
Odkrycie amatora
Skandynawia
Od lęku naszego powszedni [...]
Świeże soki
Dramat bez story-telling
Alternatywy cztery-dyskusja
Nikt nie da ci zginąć
Brak nam systemu
W świetle lamp jarzeniowy [...]
Przewrót kopernikański
Teatr przedwojenny
Żydowska Banda, czyli o&n [...]
Książki
Alternatywne paradygmaty r [...]

Copyright © 2006 "TEATR" Wszystkie prawa zastrzeżone