Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
12/2016
Listy pisane do siebie
autor: Agnieszka Górnicka
Listy pisane do siebie
foto: CBN Polona

Biograficzny monodram o życiu Marii Skłodowskiej-Curie autorstwa Artura Pałygi przybiera kształt poetyckiego dramatu epistolarnego, w którym adresatką listów pisanych przez bohaterkę jest ona sama. W promieniach to utwór zamknięty w klamrach korespondencji pomiędzy osiemnastoletnią Manią a dorosłą, umierającą Marią, który portretuje intymny i skomplikowany obraz życia wyjątkowej i niezwykle wrażliwej kobiety: córki, matki, ukochanej żony, wdowy, kochanki. Wielkiej osobowości świata nauki, która odmieniła bieg dwudziestowiecznej historii.


Maria Skłodowska-Curie, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki i chemii, badaczka radioaktywności i zjawiska promieniotwórczości. Odkrywczyni dwóch nowych pierwiastków: polonu i radu, prekursorka współczesnej radiochemii, urodziła się w 1867 roku w Warszawie. W młodości udzielała korepetycji z matematyki, fizyki i języków obcych, ucząc dzieci ziemiańskich rodzin. Swoją wiedzę naukową zgłębiała w laboratoriach Muzeum Przemysłu i Rolnictwa przy Krakowskim Przedmieściu, by następnie rozpocząć studia na paryskiej Sorbonie na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym. Na uniwersytecie poznała wykładowcę, profesora Piotra Curie, za którego kilka miesięcy później wyszła za mąż. Związek Marii i Piotra był spełnieniem wizji szczęścia, miłości, wzajemnej przyjaźni i wspólnej pasji naukowej, o którym pisała w swoim dzienniku: „Moje serce wypełnione było miłością do Ciebie, mój Piotrze. Byłam szczęśliwa, czując, że tu obok Ciebie, w tym pięknym słońcu, z widokiem na cudowną dolinę, niczego mi nie brak. […] Tak Piotrze, jesteśmy stworzeni do tego, by razem iść przez życie”1. W 1897 roku na świat przyszła pierwsza córka Marii, Irena, w 1903 przyszła noblistka urodziła drugą córkę, która zmarła zaraz po porodzie. Dwa lata później rodzi się Ewa Skłodowska-Curie, po latach biografka matki, gromadząca i porządkująca jej dokumenty i zachowane listy. W 1906 roku w tragicznym wypadku umiera ukochany mąż Marii, Piotr Curie. W dzienniku żałobnym, który Maria zaczyna pisać zaraz po jego śmierci, opisuje swoją walkę z żałobą, niewyobrażalną rozpaczą, smutkiem i pustką. Pisze o tym, jak powoli stara się wrócić do normalnego życia, wpadając w wir ciężkiej i samotnej pracy: „Mój Piotrze, życie bez Ciebie jest okrutne, to niepokój, jakiego nie sposób wyrazić, rozpacz bez dna, smutek bez granic. […] Chcę Ci powiedzieć, że nie kocham już ani słońca, ani kwiatów, ich widok sprawia, że cierpię, czuje się lepiej, gdy jest brzydka pogoda, taka jak w dniu Twojej śmierci”2. Cztery lata później Maria wdaje się w romans z żonatym Paulem Langevinem, francuskim fizykiem, co nie uchodzi uwadze prasy brukowej. Pod koniec lat dwudziestych zdrowie Marii ulega pogorszeniu. Kobieta zaczyna tracić wzrok i słuch. W 1934 roku wraz z córką Ewą wyjeżdża do sanatorium. W wyniku ciężkiej anemii i choroby popromiennej umiera tam 7 lipca tego samego roku.


Artur Pałyga w swoim dramacie W promieniach filtruje oficjalnie znaną biografię Marii Skłodowskiej-Curie poprzez pryzmat jej myśli, słów i refleksji, zawartych w bardzo intymnych listach pisanych do córek i męża, fragmentach pamiętników i dziennika żałobnego. Z prywatnych zapisków badaczki wyłania się obraz człowieka osaczonego z każdej strony traumatycznym i obezwładniającym doświadczeniem śmierci, które towarzyszyło jej od momentu odejścia młodszej siostry i matki we wczesnym dzieciństwie, przez śmierć drugiej córki, aż do wypadku ukochanego męża. Rozbudowany monolog bohaterki, przedstawiony w formie dziesięciu listów pisanych do siebie, ale skierowanych także do córek i męża, ukazuje kolejne etapy jej życia, wyróżniając wydarzenia najważniejsze. Pierwszą datą są osiemnaste urodziny Mani, ostatnią – data śmierci dojrzałej już Marii. Każdy z listów opatrzony został tytułem, charakteryzującym wewnętrzny stan psychiczny bohaterki. „Uwięziona”/„Zmęczona”/„Spełniona”/„Promienna”/„Uwolniona”/„Uschnięta”/„Zupełna” – to określenia, które przedstawiają Marię w świetle rozmaitych doświadczeń, na przestrzeni lat kształtujących jej świadomość i osobowość.


Dramat Pałygi rozpoczyna się od prologu stylizowanego na przemowę odczytywaną podczas wręczenia Nagrody Nobla, kiedy Maria, już po śmierci męża, pojawia się na scenie: „Nie będę płakać, nie będę się cieszyć, nie będzie tryumfu i nie będzie wzruszeń. Podejmę wykład w tym miejscu, w którym przerwał Piotr. O zmianach w naszym pojmowaniu materii. O rozpadaniu się świata. O promieniowaniu”.


Maria patrzy na otaczający ją świat w kategoriach nauki, chemii, fizyki, materii, pierwiastków, cząstek i atomów. Odcina się od romantycznej wizji świata, nie akceptuje patosu, zbędnej metafizyki. Jest pragmatyczką i realistką. Mówi o zjawiskach niezrozumiałych i skomplikowanych z perspektywy humanistyki. W utworze Pałygi świat językowej poezji, wrażliwości i intelektualizmu bohaterki przenika się ze światem chemicznych wiązań i fizycznych zjawisk, które towarzyszyły jej w codziennej pracy. Wielkie improwizacje wypowiadane przez nią, nawiązujące do patetycznych słów bohatera Dziadów Mickiewicza, zamieniają się w opis procesów chemicznych przeprowadzanych w laboratorium, w wyniku których dochodzi do odkrycia promieniotwórczych polonu i radu. „Jak je chwycić w garść, jak wydzielić, uchwycić tę kosmiczną siłę? Oto siła z początków świata, przenikająca i obecna. Radioaktywność!”


Dla Pałygi przestrzeń badawcza oraz naukowa terminologia, po których płynnie poruszała się Maria Skłodowska-Curie, stały się punktem wyjścia do opisania jej wnętrza, tożsamości, uczuć i emocji. Autor niejako spaja tożsamość Marii z chemicznymi i fizycznymi właściwościami pierwiastków, które odkryła. Maria oddziałuje i promieniuje, spala się jak biały fosfor pokrywający czubek zapałki. „Przybiera się cechy tego, co się ukochało, z czym się skleiło życie”. Fundamentem językowych metafor i poezji Pałygi staje się zjawisko promieniotwórczości. Autor tworzy swój własny chemiczno-językowy alfabet, który wyraża najskrytsze, najwstydliwsze i najboleśniejsze odczucia kobiety: „Nie widzę sensu w logicznym wyrażaniu się. Szkoda na to czasu. Zamieniam się w promieniowanie. Przenikam i oddziałuję”, „Jestem spalona”, „Czuję, że świecę”. Wyrażenia nawiązujące do chemicznych procesów i reakcji wiążą się z szeroko pojętym doświadczeniem bólu – motywem często wykorzystywanym w dramatopisarskiej twórczości Artura Pałygi. „Jedno jest pewne: ból jest”. Motto, które pojawiło się na początku dramatu W środku słońca gromadzi się popiół, równie dobrze sprawdziłoby się jako motto dramatu W promieniach. „W moim świecie mam taki rytuał. Gra w ból. […] O zwykły ból mi chodzi, nie o ból istnienia, ani nic z tych wzniosłych rzeczy. O zwykłą, fizyczną bolesność […], w bólu znikam”. W dramacie mała Mania, siedząc w ciemnym pokoju, zapala zapałkę. Czeka do momentu, aż płomień dotknie jej palców. Aż pojawi się palący ból. Ta scena, w której Mania nazywa siebie Faustem i mówi o gotowości poświęcenia siebie dla dobra ludzkości, o zaprzedaniu duszy nauce, jest znaczącą metaforą tego, w jaki sposób dorosła Maria traktowała swoją pracę. Motyw wielogodzinnego i wyczerpującego mieszania gęstej mazi chochlą w ogromnych kotłach pojawia się w dramacie kilkukrotnie. Odkrycia okupione ciężką fizyczną pracą, bólem, przemęczeniem, w końcu utratą dziecka – to obraz Marii cierpiącej, ale paradoksalnie odczuwającej szczęście i spełnienie. Odkryty polon nazywa ona „pięknym”. „Czysta nauka otacza go miłością. Miłość zadowala się jego istnieniem”. Odkryty pierwiastek staje się cudownym dzieckiem, które nagle zostaje wyrwane z „nieistnienia”. Pojawia się równolegle z utratą drugiego dziecka Marii i Piotra.


Przewija się także w utworze Pałygi motyw ulotności ludzkiego życia. Mania w swoim pierwszym liście mówi o życiu jako o „chwili wyjętej z wieczności”, życiu jako ułamku, skraweczku, Mickiewiczowskiej iskierce, która wydarła się z nieskończoności. Zwraca się do dorosłej Marii w chwili, kiedy wyrasta w niej potrzeba wypełnienia pustki pozostawionej po Bogu, w którego przestaje wierzyć po śmierci matki. Refleksja na temat przemijalności życia łączy się tu z pozytywistyczną myślą o potędze pracy i nauki, o konieczności wykorzystywania każdej chwili na doskonalenie siebie i świata. Tę myśl bohaterka wychwytuje w poezji Adama Asnyka, którego wiersz Do młodych staje się lejtmotywem dramatu Pałygi: „Szukajcie prawdy jasnego płomienia! / Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg… […] Nieście więc wiedzy pochodnię na czele / I nowy udział bierzcie w wieków dziele, / Przyszłości podnoście gmach!”.


Listy Marii w utworze Pałygi wyrastają z ogromnej potrzeby podzielenia się z drugą osobą myślami uwięzionymi w głowie bohaterki. Maria zadaje szereg pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Pyta o sens życia, szczęścia, o sens własnej pracy, sens rodzicielstwa, ale także o to, czy spełnia się jako żona i kobieta w oczach Piotra. „Jestem w ciąży. Piotr mówię. Gotuję ci, piorę, sprzątam, cieszysz się? Powiedz, spełniam się jako żona? Powiedz, Piotr. A w łóżku? Dobrze ci ze mną. Piotr?” Ten fragment do złudzenia przypomina monolog sparaliżowanej bohaterki dramatu Ciało moje Marka Pruchniewskiego. Kobiety, która choć przepełniona jest uczuciami i pytaniami, przez chorobę nie jest w stanie ich zakomunikować. Dramat Marii również opiera się na jednostronnych komunikatach, wypowiadanych w ciemnym pokoju i samotności. Listy pisane do siebie to próba przepracowania tego, co nie zostało głośno powiedziane i nie zostało usłyszane. To forma spowiedzi, oczyszczającego wyznania win, ale także wyraz żalu, zwątpienia i utraty wiary. Maria pisze, że upodabnia się do czegoś nieludzkiego, przechodzi proces „unieczłowieczania” poświęcając się chemicznym, wycieńczającym eksperymentom.


Pałyga uwalnia Skłodowską-Curie ze szkolnego gorsetu wizerunkowego, wypełniając jej postać realnością doświadczeń i przeżyć, ludzką tragedią, ale i niewypowiedzianym szczęściem i spełnieniem. Oddaje głos temu, co w swoim życiu ceniła najbardziej – szczerości, pasji, wytrwałości, prawdzie. Jej życie, przepełnione naprzemiennie chwilami szczęścia i smutku, triumfu i rozpaczy, dumy i wstydu, było świadectwem niezwykłej siły i determinacji w dążeniu do realizowania własnych planów i marzeń pomimo ogromnych przeszkód i barier wytwarzanych przez patriarchalne środowisko naukowców. Było także świadectwem oddania i wiary w pozytywistyczne i humanitarne idee pracy, w postęp techniczny, utożsamiany przez Skłodowską z postępem moralnym człowieczeństwa. Strzępy myśli, listów, wspomnień, słów, które Pałyga spaja w dramatyczną całość, stają się odzwierciedleniem życia Marii Skłodowskiej-Curie, jego fizycznego i psychicznego ciężaru, bólu i „radości zmęczenia”. To obraz rozpadającego się na niewidzialne atomy świata jednej, wyjątkowej kobiety, której badania naukowe całkowicie zmieniły sposób pojmowania materii i wszechświata. „Nie wiem nic o duszy, wiem o ciele”. W dramacie Artura Pałygi do głosu dochodzą zarówno dusza, jak i ciało Skłodowskiej. Jej filozoficzne i abstrakcyjne rozmyślania o życiu, śmierci i Bogu płynnie przechodzą w rozmyślania o siarkowodorze, chlorze, kwasie żołądkowym, uranie, promieniowaniu, radioaktywności. Słowa o miłości i radości przeplatają się z fizycznym bólem, cierpieniem i chorobą, poezja łączy się z nauką, młodzieńcze ideały z prawdziwym wysiłkiem i rzeczywistością, która stawia opór.


„Kiedy piszę, próbuję się stać postaciami, które piszę, na ile to jest możliwe”. Z taką umiejętnością Artur Pałyga może przed nami odkryć jeszcze niejedną, nieznaną i zaskakującą, biografię. Z pewnością odkrywa przed nami nieznane oblicze Mani, Marii, Marysi Skłodowskiej-Curie.
 

 

1. Intymny dziennik Marii Skłodowskiej-Curie, źródło: http://wyborcza.pl/1,75400,522713.html?disableRedirects=true, dostęp 27.10.2016.
2. Tamże.
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij