Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
3/2017
„Dziedzina ta jest mi daleka”
autor: Piotr Dobrowolski
„Dziedzina ta jest mi daleka”
foto:

W popularnej narracji historycznej zdjęcie Dziadów Kazimierza Dejmka z afisza Teatru Narodowego, sprowokowane tą decyzją manifestacje i odpowiedź władzy, korzystającej z okazji, by rozpocząć przygotowywaną już wcześniej antysemicką nagonkę, łączone są w jeden spójny ciąg przyczynowo-skutkowy. Zdarzenia roku 1968 szybko przekroczyły ramy buntu inteligencji i studentów przeciwko cenzurze, obejmując coraz szersze zakresy rzeczywistości. Ich konsekwencje w zasadniczy sposób wpłynęły na polską codzienność końca lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dzisiaj, podążając za wspomnianą narracją, pamięć Marca oddziałuje na świadomość historyczną Polaków tylko w niewielkim, zawężonym zakresie. Niełatwo przychodzi nam wspominanie antysemickich demonstracji, nagonek, pogromów (wśród historyków nadal trwa dyskusja, czy w kontekście 1968, chociaż nie doszło do rozlewu krwi, można mówić o pogromie), dlatego w powszechnej narracji opowieść o wydarzeniach 1968 została uwolniona od tego odium, funkcjonując jako jeden z mitów założycielskich III Rzeczypospolitej i prezentując akty antysemityzmu wyłącznie w kategoriach narzędzia stosowanego przez komunistyczne władze. Mam wrażenie, że czasem zapomina się także, iż wydarzenia 1968 nie były odizolowane, pozbawione rozbudowanej genealogii ani oderwane od szerszego kontekstu. Dlatego tzw. wypadki marcowe prezentowane są często jako romantyczny zryw młodzieży w imię wolności. Tak powstał jeden z obowiązujących dzisiaj narodowych fantazmatów, współtworzących linię wydarzeń rozpiętych pomiędzy latami 1956 a 1989. W odniesieniu do Marca dominuje prezentacja konfliktu w dwóch wymiarach: na linii władza – społeczeństwo i wewnątrz struktur władzy; pomijająca wewnętrzne napięcia społeczne i oddolne zjawiska o charakterze antysemickim czy antyinteligenckim. Wobec wspomnienia ówczesnej praktyki kierownictwa partii, dążącego do konsolidacji jednonarodowego społeczeństwa i równoczesnej realizacji doraźnych celów politycznych, przedstawianie Marca jako zahamowanego przez rządzących i milicję emancypacyjnego zrywu społecznego wymaga ponownej, pogłębionej refleksji.


Redaktorzy wydanej w zeszłym roku książki 1968/PRL/Teatr – Agata Adamiecka-Sitek, Marcin Kościelniak i Grzegorz Niziołek – zdają sobie sprawę z tych uwarunkowań. Starają się więc różnicować narrację dotyczącą roku 1968 i jego kontekstów, prezentując ją przez pryzmat sztuk performatywnych. Wydany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego tom jest pokłosiem konferencji zorganizowanej w Warszawie w roku 2014. Jednym z jej celów było wykorzystanie w diagnozach historycznych kontekstu twórczości artystycznej, traktowanej jako przestrzeń symptomatyczna dla przemian społecznych i politycznych. Nawet jeśli ówczesny teatr wprost niemal nie odnosił się do wydarzeń roku 1968 – ogólne, społeczne doświadczenie tego czasu wpłynęło na strategie twórczości artystycznej i obecne było w jej stylu, poetyce, aluzjach czy przemilczeniach. Obserwacji poddawać można zarówno teatr instytucjonalny, jak i inicjatywy alternatywne, które w tamtym czasie coraz wyraźniej zaznaczały swoją obecność. I to nie tylko w ramach kultury studenckiej. We wstępie do tomu Grzegorz Niziołek zapowiada w sposób charakterystyczny dla wielu wydawnictw zbiorowych, że książka jest „montażem tekstów i obrazów”, który nie aspiruje do stworzenia żadnego całościowego obrazu. To założenie nie ma w tym wypadku charakteru usprawiedliwienia. Jest raczej wskazaniem jednego ze środków służących osiągnięciu założonego celu. Podkreślenie przez redaktora nieciągłości i fragmentaryczności obserwacji zawartych w książce łączy się z sugestią, że to świadomy zabieg, mający „uwolnić dyskurs” odnoszący się do roku 1968 „spod władzy dominującego fantazmatu”.


Jeśli za „dominujący fantazmat” uznamy opisaną już narrację o buncie młodzieży, mającym w przyszłości (1981) zaowocować chwilowym, a w końcu trwałym (1989) tryumfem narodowej emancypacji ludu jednoczącego się z inteligencją, to rzeczywiście udaje się zrealizować założony cel i – przełamać jego dominację. Równocześnie jednak tworzona jest wyraźna, podążająca szlakiem wytyczonym przez Michela Foucaulta, narracja przeciw-historyczna. W tomie 1968/PRL/Teatr to właśnie przeciw-historia jest sposobem na oczyszczenie „złej pamięci”. Teksty różnych autorów, dotyczące odległych tematów, naświetlające odmienne konteksty i zjawiska powiązane z wydarzeniami roku 1968, znakomicie korespondują ze sobą, uzupełniają się i zazębiają. Autorzy operują podobnym stylem dyskursu historycznego, opierają się na zbieżnych założeniach i zbliżonej terminologii. To z pewnością jeden z efektów pracy redaktorów tomu, którzy – starając się zachować różnorodność tematyczną – dążyli do uzyskania spójności metodologicznej. Mam jednak wrażenie, że ujawnia się tak też – tylko na pozór oczywista, zbyt rzadko doceniana przez środowiska artystyczne, ale i akademickie – korzyść ze spotkania panelowego czy konferencyjnego, które daje możliwość dyskusji i otwartej, żywej wymiany poglądów w gronie zainteresowanych tematem fachowców.


Kompozycja wydanego przez IT, bardzo różnorodnego tomu wprowadza arbitralny porządek tematyczny. Artykuły szesnastu autorek i autorów podzielone zostały na pięć bloków, sugerując kolejność lektury. Konteksty społeczno-polityczne znakomicie zarysowane zostały w trzech tekstach umieszczonych w części pierwszej, zatytułowanej Społeczeństwo. Szczególnie istotną rolę w tym zestawieniu odgrywa artykuł Andrzeja Ledera (Marzec 1968 przez pryzmat rewolucji 1905 roku), który – wprowadzając szeroki kontekst historyczny – prezentuje wydarzenia roku 1968 jako jeden z etapów politycznego upodmiotowienia polskiego społeczeństwa. Sięgnięcie aż do rewolucji 1905 pozwala Lederowi na zarysowanie zmian w postawie katolickich hierarchów i opisanie tworzenia się sojuszu Kościoła i Narodowej Demokracji, zjednoczonych w dążeniach nacjonalistycznych. Autor Prześnionej rewolucji, korzystając z terminologii psychoanalizy Lacana (wprowadzając obiekt „małe a”), wyjaśnia – wielokrotnie wykorzystywany na przestrzeni całej historii państwa polskiego – mechanizm określony w tekście jako „unarodowienie przez Żyda”. Pobudzanie antysemickich nastrojów prowadzi do wykluczenia Inności, co – dzięki podkreśleniu opozycji – staje się przyczynkiem do konsolidacji wspólnoty narodowej. Leder, wskazując pewną analogię w sposobie działania Gomułki i prymasa Wyszyńskiego, dowodzi, że obaj, tak różniący się od siebie przywódcy, przyjmowali podobną, motywowaną nacjonalistycznie, perspektywę. Nawiązania do praktyki tworzenia narodowej wspólnoty poprzez opozycję do Żyda (jako Innego) powraca także – w bardziej lub mniej bezpośredni sposób – w kilku innych tekstach tomu.


Każdy z czterech artykułów umieszczonych w części zatytułowanej Scena Narodowa odnosi się – bardziej lub mniej bezpośrednio – do afektywnej strony teatralnej komunikacji. Podjęta przez Małgorzatę Dziewulską próba rekonstrukcji muzyczności Dejmkowskich Dziadów to jedyny tekst skupiający się na tym przedstawieniu. Ciekawe obserwacje na temat inscenizacji Nie-Boskiej komedii na scenie krakowskiego Teatru Starego zaproponowała Agata Adamiecka-Sitek, łącząca niedoszłe do skutku przedstawienie Olivera Frljicia z inspirującą chorwackiego reżysera inscenizacją Konrada Swinarskiego z 1965 roku. Obserwacje autorki są ciekawe nie tylko z historycznego, ale też z teoretycznego punktu widzenia. Diagnozuje ona mechanizm krytycznego użycia przez reżysera antysemickich klisz i zniesienie tego potencjału za sprawą estetyki spektaklu. Relacjonuje też potencjalny zamiar obnażenia tej figury przez Frljicia. Ciekawy poznawczo, także dla szerokiego grona odbiorców, jest artykuł Daniela Przastka Moczarowcy w teatrze. Dowiedzieć się można z niego, że kiedy Mieczysław Moczar kierował MSW, warszawski Teatr Klasyczny popularyzował idee „partyzantów” i wzruszał widzów niezwykle popularnym spektaklem Dziś do ciebie przyjść nie mogę. W tym samym mniej więcej okresie zainaugurował swoją działalność, równie bliski „Mietkowi”, nacjonalistyczny i ksenofobiczny krakowski teatr eref-66 Ryszarda Filipskiego, z sukcesami działający aż do roku 1981. Czy jego antyniemiecka i antysemicka narracja była narzucona przez władzę – pyta autor tekstu – a może część widzów chciała jej słuchać, bo podzielała podobne poglądy?


Opisujący teatr studencki po Marcu 1968 artykuł Małgorzaty Szpakowskiej nie został umieszczony w części zatytułowanej Kontrkultura. Wszedł za to do kolejnej – Uniwersytet. Już ta decyzja redaktorów niesie pewne sugestie, wyrażone wprost przez autorkę: teatr studencki lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych działał z przyzwoleniem władzy (choć nie zawsze w pełnej zgodzie z cenzurą); wykorzystywał istniejącą infrastrukturę i – niewielkie, ale często wystarczające – państwowe pieniądze. We wspomnianej, dotyczącej kontrkultury części umieszczono ciekawy tekst Katarzyny Fazan, omawiającej performanse, happeningi i manifestacje Tadeusza Kantora i Jerzego Beresia przez pryzmat polityki roku 1968. W spisie treści artykuł ten sąsiaduje z kolejnym, odkrywającym rzadko omawiane w dyskusji naukowej aspekty życia i działalności artystycznej. Egoiści. Inna kontrkultura Marcina Kościelniaka prezentuje szereg transgresyjnych działań twórczych, skupiając się na artystach nieheteronormatywnych. Performanse Krzysztofa Niemczyka, konteksty twórczości Helmuta Kajzara, a nawet widziany przez tęczowy pryzmat fragment Apocalypsis cum figuris Jerzego Grotowskiego w logicznym ciągu praktyk wywrotowych łączą się z twórczością tzw. trzeciej drogi, jak określano artystów pozostających w latach osiemdziesiątych w opozycji zarówno wobec państwa, jak i opozycji przykościelnej. Niezwykle ciekawym dopełnieniem tego tematu jest także zamieszczony w tomie, momentami obrazoburczy, wywiad z Krystianem Lupą, który z otwartością mówi o własnych doświadczeniach erotycznych.


Historia teatru w czasach Polski Ludowej to temat nadal nie w pełni zbadany, opracowany ani opisany. Dlatego niemałe znaczenie mają wszystkie inicjowane w ostatnich latach próby przyjrzenia się tym – podlegającym rozmaitym wpływom i wcale nie jednorodnym – dziesięcioleciom przez pryzmat scen i innych ośrodków twórczości widowiskowej. Wydana przez IT książka jest kolażem tekstów krytycznych wobec dominującego, narodowego dyskursu historycznego. To prezentacja konkretnych tematów, będąca czymś więcej niż szkic historyczny. 1968/PRL/Teatr pozwala poczuć różnorodne aspekty rzeczywistości końca lat sześćdziesiątych, dając – czego rzadko spodziewamy się po zbiorze artykułów naukowych – wrażenie ich empirycznego doświadczania.
 

tytuł / 1968/PRL/Teatr
redakcja / Agata Adamiecka-Sitek, Marcin Kościelniak, Grzegorz Niziołek
wydawca / Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
miejsce i rok / Warszawa 2016
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij