Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
4/2018
Wybrzeże
autor: Kalina Zalewska
Wybrzeże
foto:

Teatr Wybrzeże obchodził w zeszłym roku siedemdziesięciolecie. Powstało nawet przedstawienie próbujące opowiedzieć o tym ze sceny, były uroczyste premiery i spotkania, wydano także Kronikę. Przez kilka lat, za dyrekcji Zygmunta Hübnera, rzeczywiście próbowano ją w Wybrzeżu prowadzić, drukując w kolejnych programach teatralnych. Zawiązany w 1946 roku zespół opowiadał widzom o sobie, by nawiązać więź z publicznością. Cezary Niedziółka, autor układu i zawartości dwóch opasłych tomów dokumentujących dzieje Wybrzeża, podchwycił ten pomysł. Powstał obraz skonstruowany z rozmaitych dokumentów i z wielu stron oświetlający teatralną rzeczywistość. Są tu zdjęcia ze spektakli, z tzw. życia zakulisowego, afisze, plakaty i inne teatralne druki oraz omówienia wybranych premier dokonane przez trójmiejskich i ogólnopolskich recenzentów. Towarzyszą im relacje z festiwali, informacje o nagrodach i pokazach najlepszych przedstawień poza Trójmiastem. Są przedruki dyskusji Rady Artystycznej teatru, dotyczące planowania repertuaru i kwestii artystycznych, a nawet z partyjnych zebrań, gdzie egzekutywa z zapałem omawia rozpad teatralnego małżeństwa, udzielając nowemu związkowi pryncypialnej nagany.


Pionierskie czasy dyrekcji Iwona Galla, kiedy mieszkano razem i obierano wspólnie ziemniaki, bo teatralna zupa była jedynym posiłkiem artystów, a na opał zarabiano, grając w objeździe, kontrastują ze zdjęciami przedstawień prezentujących doskonałość teatralnej formy. Urzędowy ton odwołań z kierowniczych stanowisk czasem ukrywa dramatyczną rzeczywistość, innym razem to dyrektor, jak Lidia Zamkow, rzuca teatr, zostawiając lakoniczną rezygnację, i – nie żegnając się – wyjeżdża.


Wybrzeże odnosi ogólnopolskie sukcesy pod wodzą Zygmunta Hübnera, który został kierownikiem artystycznym, kiedy wyreżyserował tu dziesięć spektakli, narzucając ambitny repertuar. Ciekawa jest tocząca się na wpół oficjalnie dyskusja o zdjętych tuż przed premierą Szewcach Witkacego (1957). Hübner wyraża rozgoryczenie tą decyzją, a właściwie zatrzymaniem popaździernikowych zmian. Spokojnie, ale jasno formuje swój sprzeciw. W 1959 roku, już po sukcesie Popiołu i diamentu Andrzeja Wajdy, odnawia wybrzeżowy kontrakt Zbigniewa Cybulskiego i namawia Wajdę do teatralnego debiutu. Kapelusz pełen deszczu w jego reżyserii pokazywany jest w całym kraju. Następnym zaproszonym jest Konrad Swinarski, reżyserujący Smak miodu z debiutującymi Elżbietą Kępińską i Władysławem Kowalskim. Silną i ciekawą osobowością był następca Hübnera, Jerzy Goliński. Zapraszał do Wybrzeża Jerzego Jarockiego i Swinarskiego, z którym z powodzeniem konkurował, reżyserując operę bankierską Dürrenmatta. Doprowadził do pierwszej premiery w nowo oddanym gmachu.


Trwające latami boje o odbudowę teatru na Targu Węglowym, dyskusje o tym, czy znajdą się moce przerobowe, by wznieść budynek, zniszczony w ostatnich miesiącach wojny – świadczą o silnej determinacji zespołu, mieszkańców Trójmiasta i opatrznościowego dla Wybrzeża dyrektora Antoniego Biliczaka. W pewnym momencie zahamował ten proces sam Gomułka. Teatr otworzono w 1967 roku, do tego czasu znany w kraju zespół nie miał godnej siedziby, stacjonując w gmachu Opery Bałtyckiej albo we własnym, sopockim Teatrze Kameralnym. Wcześniej grał w każdym z miast, w przysposabianych mało teatralnych salach, także w Gdyni.


W 1968 zdjęto Bezimienne dzieło w reżyserii Zbigniewa Bogdańskiego. „Po raz kolejny rozważania Witkacego o rewolucji, która okazuje się oszustwem […], okazały się dla władzy nie do przyjęcia…” Tadeusz Minc, który kierował Wybrzeżem następne dwa lata, wystawił tu cztery udane premiery, m.in. Tragedię o bogaczu i Łazarzu oraz Matkę Witkacego z Haliną Winiarską i Jerzym Kiszkisem. Jego następca Marek Okopiński przygotował m.in. prapremierę Termopil polskich Micińskiego, dziesięć dni przed wydarzeniami Grudnia ’70, a Hübner wyreżyserował wtedy Ulissesa ze Stanisławem Igarem i Winiarską. Stanisław Hebanowski, który zastąpił Okopińskiego, wprowadzał same repertuarowe odkrycia, m.in. Sen Kruszewskiej, Cyganerię warszawską Nowaczyńskiego i Bazylissę Teofanu Micińskiego.


Spisywane po latach wspomnienia członków zespołu, wplecione w narrację Kroniki, zawierają anegdoty, jak ta o Mincu, który z premierowego roztargnienia wszedł pod prysznic w garniturze. Piękny portret Ryszarda Majora, który był kandydatem na kierownika artystycznego, ale nigdy nim nie został, kreśli Joanna Bogacka, dziś patronująca jednej z teatralnych scen.


W Kronice znajdziemy omówienia poszczególnych dyrekcji (pióra Joanny Godlewskiej, Marka Piekuta i Jacka Wakara), prasowe dyskusje, a tam osobistą historię Wybrzeża nakreśloną przy okazji polemiki przez Zbigniewa Majchrowskiego. Wspomina on o Dziadach w reżyserii Macieja Prusa (1979), z Henrykiem Bistą, uznając za jeden z kilku spektakli o ogólnopolskim zasięgu. Prus był krótko dyrektorem artystycznym, za jego dyrekcji wynajęto Wielki Młyn, w połowie drogi między teatrem a stocznią, by wystawić Sprawę Dantona w inscenizacji Wajdy (1980) z Bistą i Stanisławem Michalskim. W Kronice jest zdjęcie szczęśliwego zespołu, który wznosi ręce, pokazując znak victorii. Wydaje się, że nic go nie podzieli. I rzeczywiście. Kiedy w stanie wojennym Michalski został dyrektorem Wybrzeża, bronił kolegów grających wówczas w podziemiu. Aktywny członek partii zapowiadał w KW, że odejdzie, jeśli zostaną zwolnieni.


Nowa epoka to już zupełnie inna historia. W tej części może za dużo uwagi poświęcono prasowemu sporowi między zwolennikami poprzedniej a obecnej dyrekcji teatru. Ale batalia o Wybrzeże, jaką stoczono w ostatnim piętnastoleciu, to klasyczny już przykład współczesnej wojny o kulturę, w której najczęściej wygrywa ten, kto ma za sobą silniejsze media.
 

tytuł / Teatr Wybrzeże 1946–2017. Kronika
redakcja / Cezary Niedziółka
wydawca / Teatr Wybrzeże
miejsce i rok / Gdańsk 2017
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij