Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
7/2018
Inne Dwudziestolecie
autor: Jolanta Kowalska
foto:

„Każda historia ma swój mit” – pisał Hayden White, stwierdzając równocześnie, że „historia nie stoi w opozycji do mitu jako poznawcza antyteza”, lecz reprezentuje inną formę opowieści o przeszłości. Historia teatru też ma swoje mity, które kształtowały obraz poszczególnych epok, i ich narracyjne reprezentacje. Ich bohaterami bywają najczęściej, czemu trudno się dziwić, wybitni artyści.


Projekt „Teatr publiczny. Przedstawienia 1765–2015”, w ramach którego ukazały się już Oświecenie Piotra Morawskiego, Wiek XIX Ewy Partygi, PRL Joanny Krakowskiej i Dwudziestolecie Krystyny Duniec, proponuje nieco inną, niehierarchiczną historiografię teatru, zbudowaną nie według porządku arcydzieł, lecz idei społecznych. Sam teatr, jako maszyna do produkowania opowieści i zarazem narzędzie dyskursu publicznego, staje się w tym ujęciu modelem narracji historycznej. Jest źródłem wiedzy o przeszłości i przestrzenią ustanawiania historii.


Książkę Krystyny Duniec Dwudziestolecie. Przedstawienia można czytać jako syntezę dziejów teatru i zarazem podręcznik historii społecznej międzywojnia. Tematem poszczególnych rozdziałów są rozmaite aspekty polskiej codzienności, a ściślej – sposób, w jaki rozprawiał o nich teatr. Wybrane przedstawienia stają się punktem wyjścia do refleksji na temat przemian cywilizacyjnych i obyczajowych, emancypacji kobiet, awansu społecznego robotników i chłopów, sytuacji mniejszości narodowych i narastania tendencji autorytarnych. Taki porządek narracji daje szczególnie odświeżający obraz historii teatru, w którym zaciera się granica między mainstreamem i masą efemerycznych scen awangardowych, zaś nazwiska znanych reżyserów – herosów teatralnego mitu, takich jak Leon Schiller czy Juliusz Osterwa – zestawiane są w jednym szeregu z postaciami twórców funkcjonujących w eksperymentalnych i środowiskowych niszach. W książce Duniec nie ma też mowy o najwybitniejszych inscenizacjach i kreacjach aktorskich, stanowiących punkt ciężkości tradycyjnych syntez historycznych. Budując tematyczne archipelagi, badaczka wyraźnie dowartościowuje obrzeża kosztem centrum, dostrzegając w nich niedoceniony potencjał twórczy.


Teatr jako medium debaty publicznej, narzędzie perswazji i rezonujący społeczne emocje środek komunikacji, daje wgląd w zjawiska trudno uchwytne przy pomocy klasycznych metod historiografii. Pozwala zobaczyć je w ruchu, w procesie stawania się, wśród nierzadko dramatycznych napięć i sprzeczności. Książka Duniec przynosi taki właśnie, dynamiczny i pełen kontrastów, obraz Polski międzywojennej jako kraju wielkich ambicji modernizacyjnych i skrajnej biedy, śmiałych projektów przebudowy społecznej i restrykcyjnej obyczajowości, formalnie zadekretowanych swobód i ich drastycznych ograniczeń. Niepodległe państwo jawi się w niej jako twór pęknięty, utrwalający nierówności społeczne, w którym – pomimo demokratycznego prawa – wiele grup obywateli nie miało szans na upodmiotowienie.


Agoniczność sztuki teatru czyni go szczególnie dogodnym miejscem do obserwacji sceny politycznej. Duniec tak dobiera materiał, by pokazać jej ideową geografię. Jeden z rozdziałów autorka poświęca teatrowi lewicy komunistycznej, prowadząc czytelnika, przez labirynt scen robotniczych i szlaki biograficzne związanych z nimi twórców, do jednego ze szczytowych osiągnięć tego nurtu, jakim była inscenizacja Śmierci na gruszy Witolda Wandurskiego w reżyserii Stanisławy Wysockiej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (1925). Ostatni segment tematyczny książki, którego teatralną oś stanowi opis inscenizacji Baby-Dziwo Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w reżyserii Wacława Radulskiego (Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 1938), przedstawia proces rozbudowywania wpływów faszyzującej prawicy.


Książka Duniec znakomicie pokazuje wyczerpywanie się porządku symboliczno-kulturowego, organizującego byt polskiej „wspólnoty wyobrażonej” w czasach zaborów. Matrycą tożsamościową polskości wciąż pozostawał mit romantyczny – to on dyktował sposób rozumienia historii, i to w nim szukano formy dla przeżywania świeżo odzyskanej wolności. Badaczka otwiera swoją książkę szkicem o inscenizacjach Księcia Niezłomnego Osterwy, w których odnajduje mistyczny projekt Polski „napowietrznej”, trwającej ponad czasem, uświęconej przez misterium ofiary, wiernej chrześcijaństwu i etosowi rycerskiemu. Jednak kategorie romantyczne traciły swą moc wobec zagrożeń bytu młodego państwa, zakleszczonego pomiędzy dwoma totalitaryzmami. O anachroniczności historycznych form polskości wobec nowoczesnych, agresywnych ideologii mówi rozdział Gry społeczne, skupiony w znacznej mierze na twórczości Antoniego Słonimskiego. Jego osią tematyczną jest Rodzina, komedia obrazująca kruchość polskiego świata, zamkniętego w ziemiańskim rezerwacie, trwającego wśród niezniszczalnych rytuałów na przekór ekonomicznej racjonalności, lecz już nawiedzanego przez zwiastunów nadchodzącej katastrofy.


Badaczka wiele miejsca poświęca relacjom polsko-żydowskim, dowodząc, że koegzystencja obu narodów, na której cieniem kładły się uprzedzenia i usankcjonowana przez państwo dyskryminacja, znalazła skromną, lecz życzliwą przestrzeń właśnie w teatrze. Opisując działalność awangardowych scen żydowskich: Teatru Abrahama Kamińskiego, Hebrajskiego Studia Dramatycznego w Wilnie, Trupy Wileńskiej i Teatru Młodych Michała Weicherta, autorka odnotowuje zainteresowanie, jakie inicjatywy te budziły u wybitnych twórców polskiej sceny – Leona Schillera, Juliusza Osterwy czy Aleksandra Zelwerowicza. Oryginalna koncepcja przestrzenna Teatru Młodych stała się inspiracją dla żoliborskiego Studia im. Stefana Żeromskiego. Tam też zrealizowano polską wersję Bostonu Bernarda Blume’a – jedno z najwybitniejszych przedstawień Weicherta, awangardowego reżysera, ucznia Maksa Reinhardta. Podziw polskich artystów, którzy zaglądali za kulisy scen żydowskich, budził praktykowany tam sposób organizacji pracy, aktorstwo, bliski kontakt z widownią i nowoczesna estetyka. Mimo bariery językowej oba światy przenikały się i wzbogacały nawzajem, a zasięg tych oddziaływań, jak dowodzi autorka książki, był znaczny.


Jeden z najciekawszych rozdziałów mówi o zainicjowanej w dwudziestoleciu, lecz niedokończonej, rewolucji kobiecej, zdaniem badaczki, znacznie bardziej radykalnej w projektach przemodelowania relacji społecznych niż postulaty feministyczne obecne w polskiej sztuce współczesnej. Opisana przez autorkę twórczość kobiecego kolektywu – pisarki Marii Morozowicz-Szczepkowskiej oraz reżyserki i aktorki Zofii Modrzewskiej – to przykład kształtowania się żeńskiego podmiotu w teatrze. Zrealizowane przez Modrzewską sztuki Morozowicz-Szczepkowskiej: Sprawa Moniki (Instytut Reduty, 1932), Milcząca siła (Instytut Reduty, 1933) i Typ A (Teatr Ateneum, 1934), ustanawiały katalog rozbieżności w stosunku do męskiej wizji świata, obejmujący stosunek do seksualności, rodziny, macierzyństwa i repertuaru społecznych ról kobiety. Artystki wypowiadały porządkowi społecznemu posłuszeństwo w sprawach, dla których w debacie publicznej brakowało jeszcze języka, dlatego, jak wykazuje autorka, recepcja tekstów Morozowicz-Szczepkowskiej nierzadko tuszowała ich radykalizm, kierując dyskusję na bezpieczny grunt mizoginicznych złośliwości.


Dzięki jakości edytorskiej książki – doborowi ilustracji, jakości reprodukcji, wysmakowanej szacie graficznej i stanowiącemu integralną część publikacji załącznikowi audiowizualnemu – lektura Dwudziestolecia staje się niemal zmysłowym dotknięciem przeszłości. Osobnym walorem książki jest metoda pisarska. Duniec komponuje swoją opowieść nielinearnie, jak hipertekst, wbudowując w tok główny narracji wątki poboczne oraz system odsyłaczy do uzupełniających wywód ilustrowanych wkładek. Taki „szkatułkowy” system prezentacji treści pozwala autorce poszerzyć perspektywę narracji o szereg dodatkowych kontekstów, czytelnikowi zaś umożliwia swobodną nawigację pomiędzy wątkami i powiązanym z tekstem materiałem dokumentacyjnym.


Można śmiało powiedzieć, że Dwudziestolecie to performans pisarski. Badaczka nie ukrywa swoich emocji ani arbitralności decyzji w doborze materiału, dokonując przy tym rebelii w systematycznym porządku archiwum. W modelu historiografii, jaką proponuje Krystyna Duniec, wiedza jest żywą interakcją z opisywanym światem, a nie uschematyzowanym zasobem danych.


O ten autorski obraz teatralnego dwudziestolecia można, a nawet trzeba się spierać. Jak zauważył Frank Ankersmit, sens uprawiania debaty historiograficznej nie polega na dążeniu do porozumienia, lecz na mnożeniu tez interpretacyjnych. „Jej celem – pisał wybitny narratywista – nie jest redukcja nieznanego do znanego, ale uczynienie obcym tego, co wydaje się znajome”. Książka Duniec, zrównująca centra i peryferie, główne nurty ze słabo widocznymi dopływami, kreśli inną mapę międzywojnia, na której wiele jest do odkrycia.


 

autor / Krystyna Duniec
tytuł / Dwudziestolecie. Przedstawienia
wydawcy / Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Instytut Sztuki PAN, SWPS
miejsce i rok / Warszawa 2017
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij