Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
9/2019
Wyobraźnia poza schematami
autor: Agata Wittchen-Barełkowska
Wyobraźnia poza schematami
foto:

Wybór dramatów austriackiego dramatopisarza, reżysera i aktora Volkera Schmidta, wydany w 2018 roku przez Agencję Dramatu i Teatru pod redakcją Karoliny Bikont, jest zbiorem tekstów na nasze czasy. W powstałych między 2003 a 2016 rokiem dramatach znajdujemy problemy doskonale znane z mediów, Internetu i codziennego życia. Nawet jeśli sami ich nie doświadczamy (lub tak nam się tylko wydaje), często obserwujemy wokół siebie ludzi zmagających się z rzeczywistością, która ich przerasta. Teksty Schmidta obnażają nieprzyjemną prawdę o nas samych, o ludziach społeczeństwa dobrobytu, wiecznie niezadowolonych mieszkańcach Europy Środkowej, którzy nie doceniają tego, co mają, a wartości życia szukają nie tam, gdzie można ją naprawdę znaleźć. W przewrotny sposób utwory te podejmują grę ze współczesnością, stawiają niewygodne pytania i upominają się o dawno pogrzebaną przez natłok konsumpcyjnego świata wrażliwość.


Wybór dramatów podzielony został na dwa tomy – każdy z nich przyjął tytuł od jednego z zawartych w nim tekstów: tom pierwszy – Widoki z okna, tom drugi – Zimne serca. Od oryginalnych tytułów różni je tylko zmiana liczby pojedynczej na liczbę mnogą, co samo w sobie wydaje się ciekawym zabiegiem – historii podobnych do opisanej w Widoku z okna, od których chętnie odwraca się wzrok, jest niestety wiele. Wielu jest również tych, którzy za cenę sukcesu oddali żar swojego serca.


W pierwszym tomie znajduje się w sumie siedem sztuk: Wśród ryb, Himalaje, Jakub von Koss napisał mi tę sztukę, Widok z okna oraz trzy części Trylogii tekstylnej: Trzeba być wdzięczną, Macie szczęście, Jesteśmy szczęśliwe. Drugi tom również zawiera siedem tekstów. Otwiera go najpopularniejsza chyba w Polsce sztuka Schmidta Rowerzyści, kolejne to: Czarnobiałolila, Orka, Wiochy, Zimne serce, Całkiem fajnie i Manifesto – zawarty w dziesięciu punktach manifest autora. Oba tomy zostały opatrzone wstępem Krzysztofa Tkaczyka, przybliżającym postać autora i treść poszczególnych utworów.

 

Wielość języków


Cennym zabiegiem jest zebranie w ramach jednego wydania przekładów zarówno uznanych tłumaczy (m.in. Jacek St. Buras, Karolina Bikont), jak i adeptów sztuki tłumaczenia – niektóre teksty przełożone zostały przez uczestników warsztatów translatorskich w Austriackim Forum Kultury pod kierunkiem Sławy Lisieckiej, uczestniczki Studium Translatorskiego w Vistuli w Warszawie pod kierunkiem Sławy Lisieckiej oraz Sekcję Translatologiczną Koła Naukowego w Instytucie Germanistyki UW pod kierunkiem Anny Wołkowicz. Tłumaczom udało się podjąć grę z językiem oryginału, który często wykorzystuje elementy korporacyjnej nowomowy, bełkot medialnych przekazów, oparty na skrótach sposób porozumiewania się rodem z social mediów czy język poppsychologicznych poradników, rozwiązujących od ręki wszystkie problemy. Teksty zamieszczone w obu tomach są zróżnicowane językowo i formalnie, co dobrze widać na przykładzie Trylogii tekstylnej – dwie pierwsze części napisane zostały z podziałem na role, a ostatnia ma formę epilogu w pięciu scenach, zapisanych w postaci fragmentów tekstu ciągłego. Interesujący pod względem formalnym jest również tekst Całkiem fajnie, wykorzystujący sposoby komunikacji rodem z Facebooka, czatu czy innych internetowych komunikatorów. Językowe zróżnicowanie i umiejętność zabawy językiem widać też w dramacie Jakub von Koss napisał mi tę sztukę, w którym pojawiają się fragmenty sztuki pod tytułem Pieśń o EU-Rolandzie, tworzonej przez głównego bohatera. Jednym z ciekawie skonstruowanych i zarazem najbardziej złowieszczych tekstów jest natomiast Zimne serce, w którym znaleźć można, znane z baśni, nagłe i niespodziewane zdarzenia, mające zasadniczy wpływ na losy głównego bohatera.

 

Aktualność i zmiana


Choć niektóre z zamieszczonych w wyborze dramatów powstały przed kilkunastoma laty, brzmią bardzo aktualnie. Volker Schmidt pisze blisko rzeczywistości, pokazuje spychaną na margines refleksji część życia w konsumpcyjnym świecie. Co ciekawe, autor podkreśla, że wiele jego tekstów dzieje się „tu i teraz” – określając czas, często używa wyrażeń: „współcześnie”, „bezwzględnie dziś”, „dzisiaj” lub „w niedalekiej przyszłości, gdy świat zatoczy koło”. Wśród miejsc akcji znaleźć można: Wiedeń, „gdzieś w Europie Środkowej”, „tam, gdzie przyroda napotyka miasto / w mieście” czy „okolice Schwarzwaldu, gdzie aż huczy od pracowitości”.


W manifeście Schmidt napisał: „między rzeczywistością a przedstawieniem nie możemy stawiać granic, bo rzeczywistość zawsze wyraża się w przedstawianiu. autentyczność to mieszczańska iluzja, fałszywa tęsknota wyobcowanych z siebie. nic nie jest z zewnątrz. wszystko jest przemianą. wszystko jest grą”. Sztuki austriackiego dramatopisarza pokazują nieustannie zmieniający się świat, w którym stare mechanizmy przestają działać, a nowych jeszcze nie ma. Jego bohaterowie często nie potrafią się odnaleźć w sytuacjach, w które sami zabrnęli, jakby nie mieli narzędzi do obsługi nowej rzeczywistości.


Osią tematyczną wielu tekstów jest samotność współczesnego człowieka, nieumiejętność budowania relacji, a jednocześnie tęsknota za bliskością i poczuciem sensu. Część dramatów oparta jest na historiach rodzinnych, które najczęściej z miłością nie mają już nic wspólnego. Często w tekstach spotykamy również opowieści o poszukiwaniu szczęścia, zatraceniu się w karierze i pędzie do lepszego życia, cokolwiek miałoby ono oznaczać.


Teksty zamieszczone w publikacji ADiT są różnorodne – niektóre chwilami brzmią dość naiwnie lub irytują pretensjonalnym zakończeniem. Inne mają dużą siłę rażenia – są trafną diagnozą naszych czasów i wyrazem nieskrępowanej wyobraźni autora. Odchodząc od układu przyjętego w publikacji, można przyjrzeć się poszczególnym dramatom przez pryzmat poruszanych przez nie tematów.

 

Dysfunkcyjne relacje


Wokół relacji rodzinnych, skrywanych tajemnic i próby przełamania dotychczasowego stanu rzeczy skonstruowani są Rowerzyści. W sztuce pozornie idealnie funkcjonujący system mieszczańskiego życia, oparty na niedzielnych obiadach i wspólnych zdjęciach rodzinnych, w którym przejażdżki rowerowe stanowią ucieczkę od problemów, załamuje się w momencie, gdy jedna z postaci postanawia za pomocą coraz dalej idących prowokacji zmienić swój los. Jej działania przyczyniają się do ujawnienia romansu męża, deprawacji syna sąsiadki i kryzysu w relacji z własną córką. Zakończenie sztuki, oddające głos młodemu pokoleniu bohaterów, choć pobrzmiewa tęsknotą za miłością, nie niesie wielkiej nadziei na zmianę.


Kolejny mało optymistyczny portret rodzinny zawierają Himalaje. To historia rodziny, w której nad wyraz rozwinięte dziecko jest przerażone świadomością, że może pójść w ślady swojego ojca – cynicznie wykorzystującego ludzi product managera. Rodzice nie potrafią zająć się córką, skupieni na zarabianiu pieniędzy i własnych przyjemnościach. W ich życiu pojawia się opiekunka, a wraz z nią jej chłopak antyglobalista. W Himalajach wątek rodzinny jest również pretekstem do snucia refleksji o przeznaczeniu człowieka, jego wyborach i decyzjach, które mogą zmienić ludzkie losy. Jednym z piękniejszych i bardziej przejmujących motywów są wieżowce malowane w całym domu przez Sarę, córkę doskonale prosperujących rodziców. W pewnym momencie wyznaje ona: „Ja często czuję przeznaczenie. Stąd te wieżowce. Maluję losy. Za każdym oknem inna historia. Ale szepczę im cichutko: nie ma rzeczy niemożliwych. Bo oni mogą wyjść i zmierzyć się z rzeczywistością. Mogą uniknąć swojego przeznaczenia. Ale wiesz, oni robią tyle hałasu przy pracy. W wieżowcach. Dlatego mnie nie słyszą. A ja nie mogę im tego powiedzieć głośniej. Taka jest zasada. Taki jest mój los”. Przeznaczeniem Sary okazuje się ciężka choroba, przez którą zapada w śpiączkę, nie doczekując spełnienia swoich obaw dotyczących życia w dorosłości. W zakończeniu dramatu jej rodzice, po wielu przejściach, próbują odnowić wzajemne relacje.


Opisem patologicznej sytuacji rodzinnej, w której dwójka rodzeństwa, dręczona przez ojca, postanawia uciec z domu i szukać schronienia w domu sąsiadki, jest Widok z okna. Dramat ten z jednej strony jest oskarżeniem pod adresem wszystkich odwracających wzrok od ludzkiej krzywdy, dziejącej się czasami w domu naprzeciwko lub w mieszkaniu obok. Z drugiej strony pokazuje budzące się emocje, które odkrywa bohaterka, opiekując się dwójką małoletnich uciekinierów, dające jej odwagę, by podjąć działania w obronie dzieci i ich matki.


Historią rodzinną jest także Czarnobiałolila – tekst opisujący losy Lili i jej matki, przeprowadzających się do małego miasta w poszukiwaniu lepszego życia. Dziewczynka, która musi znosić przytyki związane z kolorem skóry i wyglądem włosów, chciałaby znać prawdę o swoim pochodzeniu. Między matką a córką nabrzmiewa tajemnica dotycząca ojca, za którym Lila tęskni i którego chciałaby odnaleźć i poznać. W ckliwym finale dramatu matka opowiada w końcu córce rodzinną historię i doznaje przebaczenia.


Dramatem dotyczącym relacji rodzinnych, konfrontacji z dziedzictwem i powrotu do korzeni jest również Orka. Jego bohater, malarz tworzący „fragmenty wyabstrahowujące struktury”, wraca do domu po śmierci ojca i próbuje uratować zadłużone gospodarstwo. Wystawia to na próbę jego relacje z dotychczasową partnerką, Yvonne, i prowadzi do kolejnego romansu. Ostatecznie okazuje się, że rodzinna posiadłość zostaje uratowana przy pomocy Yvonne i losy bohaterów ponownie się łączą. Wychodzą też na jaw tajemnice rodzinne innej postaci.


Relacje rodzinne w tekstach Schmidta zdecydowanie nie należą do udanych – zazwyczaj są pełne kłamstw, tajemnic, wzajemnych uwikłań, czy wręcz patologii. Stoją w sprzeczności z wyobrażeniem idealnej rodziny z magazynów reklamowych. Często jednak bohaterowie podejmują choćby próbę walki o własny los, zrywając z dotychczasowym życiem i rzucając się w nowe, nie znając jego instrukcji obsługi.


Podobnie zachowują się bohaterowie dramatów przedstawiających życie młodych ludzi – zbiorowości opartych na przyjaźni, związkach i, jak się okazuje, rozmaitych zależnościach. Tu także mamy do czynienia ze splotem tajemnic i próbą odkłamania rzeczywistości. Tekst Wśród ryb opisuje losy grona znajomych, którzy postanowili dać szansę prawdzie i potraktować ją jako najważniejszą wartość. Okazuje się jednak, że rzeczywistość, mimo ich gotowości do jej odkłamania, nie wspiera tych wysiłków, a wręcz mnoży problemy. Motyw upomnienia się o prawdę pojawia się również w dramacie Całkiem fajnie, gdzie między wirtualnymi komunikatami i podejmowaniem kolejnych nieudanych prób porozumienia rozpadają się związki, lecz również powstają nowe relacje, oparte na innych niż dotychczasowe założeniach.

 

Lepsze życie


Ważnym tematem, wokół którego zbudowane są teksty Schmidta, jest również sukces, a dokładniej rzecz ujmując, potrzeba sukcesu, uznania, osiągnięcia wymarzonych celów i dostąpienia zaszczytu lepszego życia. Pragnienie to staje się siłą napędową postaci wielu dramatów, często doprowadzając do katastrofy. W sztuce Wiochy sukces i doskonała znajomość rynku stają się brzemieniem trudnym do udźwignięcia dla bohatera, który choć zarządza funduszami i ma wybitną intuicję w swojej dziedzinie, nie potrafi się odnaleźć w relacji z najbliższą osobą. Postanawia więc wybrać się z nią na austriacką prowincję, żeby odciąć się od obezwładniających go zobowiązań. I choć podczas wyjazdu bohaterka wyznaje: „Rozmawialiśmy / cały czas / Jak nigdy dotąd w naszym związku / Po raz pierwszy rozmawialiśmy / Jak dwoje dorosłych ludzi”, to żądza dokonania kolejnej transakcji staje się silniejsza od pożądania drugiej osoby, co omal nie doprowadza do tragedii.


Ciekawym, chwilami autoironicznym tekstem, dotyczącym funkcjonowania w środowisku teatralnym i odnoszonych tam sukcesów, jest dramat Jakub von Koss napisał mi tę sztukę, w którym uznanie i popularność obracają się przeciwko głównemu bohaterowi – dramaturgowi. Zostaje on wykorzystany przez aktorkę, której jedynym celem jest zostać gwiazdą, i na skutek nieszczęśliwego splotu zdarzeń ląduje w szpitalu psychiatrycznym, gdzie od byłej żony dowiaduje się, że tak jest dla wszystkich lepiej.


O pragnieniu „bycia kimś” mówi również Zimne serce. Główny bohater, Peter Munk, wyznaje: „Po prostu nie mogłem tak dalej / dzień w dzień wstawać na czas i zasypiać o czasie / osiem godzin z półgodzinną przerwą / całe życie w pomieszczeniu kontrolnym / gapić się na ogłoszenia / wypełniać tabele / i nigdy nie móc robić czegoś innego / nie móc wyjść kiedy chcę / to nie dla mnie”, i od tej pory robi i poświęca wszystko, żeby ze świata zwykłych ludzi dostać się do świata ludzi wyjątkowych. Choć w epilogu na postawione przez doradcę pytania: „Nie powiesz mi chyba / Że to wszystko powstaje dlatego / Że ludzie nie kochają samych siebie? / Że u podłoża kapitalizmu leży deficyt miłości własnej?”, Munk odpowiada: „Powiem”, to jednak zakończenie dramatu wydaje się raczej sugerować, że cała historia, której nieodłącznym elementem jest zbrodnia, powtórzy się jeszcze raz.


O poszukiwaniu lepszego życia w świecie przesiąkniętym konsumpcjonizmem opowiada również, choć w zupełnie innym ujęciu, Trylogia tekstylna. Jej trzy bohaterki próbują zmienić swoją życiową sytuację. Chociaż każda z nich jest inna i rozumie walkę o lepsze życie w inny sposób, łączy je wspólna decyzja o ucieczce do wysokorozwiniętego kraju, a później o powrocie do ojczyzny. W finale dramatu ich historia zatacza koło – wracają do punku wyjścia, jednak bogatsze o inne rozumienie rzeczywistości, ze świadomością, że tylko wyjście spoza utartych schematów, struktur i sposobów myślenia, w które wpadały po raz kolejny niezależnie od miejsca pobytu, jest szansą na prawdziwą zmianę rzeczywistości. W ostatnim fragmencie trzeciej części czytamy: „Pojmujemy / że obie strony / naszego życia / obie strony tego świata / stają się jednym / wreszcie jest jasne / że nigdy nie było dwóch światów / i zawsze będzie istniał tylko jeden / bo my które szyjemy T-shirty / i my które je sprzedajemy / i my które je nosimy / należymy do tego samego świata / a wszystko inne jest nieporozumieniem / które nas więzi w jednoosobowych celach […] / Zauważyłyśmy / że nic więcej do szczęścia nie potrzeba / niż być tutaj / całą sobą / czuć połączenie / które nie pozwala na tworzenie przepaści / i znosi wyobcowanie / które uniemożliwia / istnienie światowego rynku w obecnym / wydaniu/ i pozbawia racji bytu / obecne migracje gospodarcze / bo przeszłość i przyszłość stały się jednym / i jest już tylko wieczne tutaj […] / I nie ma już różnicy / między naszą historią / a waszą”.

 

Konsekwencje wyborów


Z kategorią sukcesu i „lepszego życia” nieodłącznie wiążą się u Schmidta pytania o nasze funkcjonowanie w dzisiejszej codzienności – o decyzje konsumenckie, refleksje nad wyborami kolejnych produktów, wciskanych nam przez żądnych władzy i pieniędzy product managerów, o porządek świata stojącego na fundamentach brutalnej formy kapitalizmu, o to, co w takim świecie dzieje się z międzyludzkimi relacjami. Fantastycznym zabiegiem zastosowanym przez niego w Trylogii tekstylnej, ale również w tekście Jakub Koss napisał mi tę sztukę, jest odwrócenie historii, związane z upadkiem Europy. U Schmidta to Europa staje się krajem trzeciego świata, to w Wiedniu istnieją szwalnie, w których produkuje się ubrania dla krajów wysokorozwiniętych, to z Europy się ucieka, by znaleźć szczęście i dobrobyt gdzie indziej. Przesunięcie znaczeń i wyobrażeń powoduje, że niektóre z jego tekstów właśnie dzisiaj nabierają szczególnej mocy i stawiają nam pytania, na które chętnie unikamy odpowiedzi. W tekście Manifesto, który zamyka wybór, autor podkreśla przemijalność, tymczasowość i zmienność naszych czasów. Mówi: „Musimy przestać myśleć dwuwymiarowo w świecie wielowymiarowym”. I zachęca: „Musimy podchodzić do życia naiwnie, bez przewidywania. Wtedy nie będziemy ciągle rozczarowani”. Ale podkreśla też: „nie wolno nam nikogo zostawiać na lodzie. nigdy. Jeśli stracimy część, sami jesteśmy straceni. zdarzają się ludzie bez wyobraźni. ale to nie szkodzi. Możemy im dawać naszą wyobraźnię, możemy ją rozdawać”. Wydany przez ADiT zbiór dramatów jest fascynującym spotkaniem z wyobraźnią Volkera Schmidta – być może właśnie takiej wyobraźni, podejmującej grę z dotychczas panującymi schematami, które przestały działać, bardzo dziś potrzebujemy.
 

autor / Volker Schmidt
tytuł / Dramaty
(tomy 1 i 2)
wydawca / ADiT
miejsce i rok / Warszawa 2018
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij