Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
1/2013
Warszawskie pasaże: Pasaż wieszczy
autor: Krzysztof Rutkowski
Warszawskie pasaże: Pasaż wieszczy
foto: Zuzanna Waś

1.


Antagonizm wieszczów. Rzecz o stosunku Słowackiego do Mickiewicza. Manfreda Kridla ukazała się 88 lat temu. Czas uważnie przeczytać tę książkę na nowo, bo stosunek Słowackiego do Mickiewicza i stosunek Mickiewicza do Słowackiego wymaga przemyślenia raz jeszcze. Śmiało rzec można, że w ich dialogu dwoistym tkwią tajemnice ogromnej wagi tyczące istoty poezji i „ducha polskiego”. Nad tajemnicami owymi pochylić się wypada jak najszybciej, jeśli nam życie miłe, a śmierć nie bardzo straszna.

 

2.


Mickiewicz przestał być poetą-literatem i od połowy lat trzydziestych stawał się poetą-aktantem czyniącym poezję najbardziej radykalną z możliwych. Mickiewicz tworzył poezję nie-pisaną, czynioną głosem. Mickiewicz mówił całym ciałem, by odrodzić chrześcijaństwo, zmienić postać świata i odnowić człowieka w człowieku, a – przy okazji – wyzwolić Polskę. Czynienie poezji przez Mickiewicza było radykalne, zgodnie ze znaczeniem słowa radix – „korzeń”: sięgało w głąb najdawniejszych warstw mówienia i działania: do Homera i do źródeł oratury.

 

3.


Słowacki przestał być poetą-literatem i od czasu duchowego przełomu (który nie bardzo wiadomo, kiedy się zaczął, ale wiadomo, czym zaowocował) stawał się poetą-aktantem czyniącym pisanie działaniem radykalnym (zgodnie ze znaczeniem słowa radix): odmiennym, bulwersującym, nieoczekiwanym, absolutnym, niepojmowalnym dla jego współczesnych i wzywającym teraz, nas wszystkich, do zmagań. Słowacki przeskoczył epoki, przebił style, kierunki, prądy, szkoły i tendencje poezji dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Czynił poezję słowem eksplodującym, rozsadzającym rodzaje, gatunki, składnię, rytmikę i rymy. Słowacki czynił poezję słowem wcielonym – jako rewelator słowa.
Jako poeta-aktant zmierzał do tych samych, co Mickiewicz, celów: odrodzić chrześcijaństwo, zmienić postać świata i odnowić człowieka w człowieku, a – przy okazji – wyzwolić Polskę.

 

4.
 

Antagonizm wieszczów? Nie! Oto niezwykła, bezprecedensowa w dziejach kultury europejskiej solidarność prawdziwych poetów z rodu Orfeusza, których Platon (ustami Sokratesa) nigdy nie wygoniłby z Miasta.

 

5.
 

Mickiewicz przestał (prawie) pisać i mówił eksplozywnie. Słowacki przestał (prawie) mówić i zaczął eksplozywnie pisać. Mówienie Mickiewicza było emisją mocy. Pisanie Słowackiego było emisją sensów zgęszczonych w kosmiczną pramaterię. Mówienie Mickiewicza i pisanie Słowackiego spotykają się ze sobą jak dwie proste równoległe – w nieskończoności. Nieuniknione to spotkanie – jedność objawiona i objawiająca.

 

6.
 

Czy mogło być inaczej? Czy Słowacki mógłby uprawiać radykalną poezję czynną – mówieniem? Czy byłby – jak Mickiewicz – Arcyguślarzem na Katedrze? Może miał głos piskliwy, jąkał się albo seplenił? Nie. Słowacki mówił wspaniale. Pytałem Marka Troszyńskiego – przysłał mi natychmiast kilka świadectw.
A Mickiewicz czy mógłby czynić poezję pisaniem? Tak, wystarczy spojrzeć choćby na arcydzieła poezji czynnej, zwane lirykami lozańskimi.

 

7.
 

Łączy ich jeszcze pewien radykalny brak, świadczący o własnościach „polskiej duszy kulturalnej”. Ani Mickiewicz, ani Słowacki nie doczekają się – być może nigdy, a może i przenigdy – tak zwanej krytycznej edycji ich dzieł. Nie dlatego, że specjaliści się lenią, ale dlatego, że radykalność czynienia poezji przez Mickiewicza i Słowackiego na dokonanie takiej edycji nie pozwala.
Uczeni byli dotąd bezsilni. Bezsiłę przezwyciężyć można w sposób radykalny, godny mocy zakorzenienia poezji czynnej Mickiewicza i Słowackiego w tradycji poezji wszechświata. Potrzeba filologów – archeologów sakramentu mowy, ludzi rozumnych szałem, misjonarzy takiego mesjanizmu, jak go pojmowali Mickiewicz i Słowacki, jako ekonomię polityczną objawienia.

 

8.
 

Solidarność wieszczów umacniała niezachwiana wiara, najściślejsza wiedza oraz w głowie, w sercu i w nerkach odczuwana oczywistość: poezja jest aktem całkowitym. Poeta akt ten spełnia, albo poetą być przestaje. Poezja jest rzeczą świętą, a poeta jest świętym, to znaczy też przeklętym, chorym, przestępcą, szaleńcem, głupkiem, mędrcem, dzieckiem, starcem, kobietą, mężczyzną, rodzi się i umiera, i tego mu za mało, jest straszliwym pracownikiem rozpoczynającym dzieło od horyzontów, przy których upadli inni straszliwi pracownicy, nie było ich zresztą zbyt wielu.

 

9.
 

Słowacki o sobie. I o Mickiewiczu: „A wy, Polacy, oto widzicie, że wam poezja dotrzymuje słowa… krzykiem i rozpaczą biła w drzwi zamknięte kościoła, aż się te podwoje otworzyły. – A ona ujrzawszy prawdę – bez kwiatów już i gwiazd schodzi na ziemię… mówić prosto o duszy i Bogu”.
Poezja wam dotrzymuje słowa, Polacy. Zobaczcie – drzwi do kościoła przez poezję wyważone, droga do nieba znaleziona i droga z nieba na ziemię sprawdzona i opatrzona, spokojnie, bez wrzawy, bez wieńców, bez bębnów ni fanfarów, cicho, ale pewnie ta poezja działa, poezja czynna, cuda czyniąca, my ją robimy, nie lękajcie się, Polacy, bądźcie gotowi, poezja wam słowa dotrzymuje jako i my, poeci, dotrzymujem przysięgi złożonej.
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/https://www.fundacjaperforma.com/rozmowy-z-artystamihttps://festiwal.teatr.radom.pl/https://www.adit.art.pl/https://www.imit.org.pl/programy/departament-tanca/4483https://festiwalprapremier.pl/pl/


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij