Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
11/2013
Warszawskie pasaże: Pasaż para-teatralny
autor: Krzysztof Rutkowski
Warszawskie pasaże: Pasaż para-teatralny
foto: Zuzanna Waś

1.
Opowiem, co robiliśmy i co robić będziemy para-teatralnego. My – to kto? Grupa nawiedzonych i opętanych przez moc (i niemoc) naszych Starszych Braci w opętaniu i nawiedzeniu. Starsi Bracia nazywają się Słowacki i Mickiewicz. A my, Bracia Młodsi, to studenci Kolegium „Artes Liberales”, profesorowie tego zwariowanego mocno fakultetu oraz klub Sztuki i Sztuczki, w którym nasze działania prowadzimy.

 

2.
W ubiegłym roku analizowaliśmy ważniejsze powojenne inscenizacje Kordiana: Erwina Axera, Jerzego Grotowskiego i Adama Hanuszkiewicza. Zastanawialiśmy się, kim, jak, dla kogo i po co był Kordian w Peerelu w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku.


Czas zrobić naszego Kordiana. Prosiliśmy, żeby każdy z uczestników kolejnej odsłony przygotował własny scenariusz przedstawienia (w pigułce), wybrał sceny, które uważa za najważniejsze (może wszystkie?), ułożył je i nanizał na nić wirtualnego widowiska, umieścił w tym przebiegu głównego bohatera i usytuował go wobec innych postaci. Słowem – samemu zrobił Słowackiego.


Prosiliśmy, by każdy wybrał fragmenty, które uzna dla swojej inscenizacji za najważniejsze i głośno je odczytał.


Prosiliśmy, by każdy, wyzyskując dowolne środki – elektroniczne, papierowe, drewniane, druciane, wełniane lub inne, farby, tusze, ołówki, pióra, pędzle, klocki lego, rekwizyty, światła, dźwięki, instrumenty, dowolne przedmioty lub ułomki przedmiotów, ruch, gest, śpiew, taniec, jak kto woli i co wyobraźnia podsunie do głowy – pokazał, jak widzi przestrzeń teatralną swojego Kordiana, scenografię, kostiumy i inne rzeczy do widowiska przynależące.


Może to być rodzaj kolażu, który słowem, gestem, obrazem, w dowolnym, własnym, autorskim przemyślanym układzie, wydobędzie to, co zdaniem nas – uczestników jest solą i sensem dramatu.


Nasz wybór, nasza wolność, nasza twórczość.


Prosiliśmy, by prezentacja przygotowanego materiału trwała około kwadransa. Jeżeli nie zdążymy pokazać wszystkich Kordianów podczas naszego pierwszego spotkania – dokończymy pokazywanie podczas kolejnego.


Zobaczymy, kim jest Kordian dla nas. Dzisiaj. Tu. Wyników eksperymentu nie znamy i dlatego eksperymentujemy.

 

3.
Wspólne działania pracowników i studentów Kolegium „Artes Liberales” były sprawdzianem dla nas i były sprawdzianem dla Słowackiego i dla Mickiewicza. Czy oni mają nam naprawdę coś do powiedzenia, czy tkwi w nich jakaś wielka zagadka (mega sema), czy też – jak coraz głośniej pokrzykują żurnaliści i agitatorzy – Słowacki z Mickiewiczem nadają się już tylko na śmietnik, lub co najwyżej do rozgrywki i zabawy.

 

4.
Niemcy żyją Goethem, Anglicy – Szekspirem. A Polacy kim? Dlaczego odrzucają lub kpią z dzieł „Wieszczów naszych”? Może mają rację? A jeśli jej nie mają? Sprawdźmy, zróbmy, osądźmy Słowackiego. Osądźmy Mickiewicza. Osądźmy samych siebie. Nie dajmy się oszukać i nie oszukujmy się. Warto wiedzieć. Po to nasze działania robimy.

 

5.
Aktywacją dramatu jest jego inscenizacja. Re-aktywacja inscenizacji zmierza ku dramatyzacji pamięci. Każda pamięć jest dramatyczna. Dramat polskiej (nie)pamięci jest uzależniony od polskiego dramatu romantycznego, czy tego chcemy, czy nie chcemy.


Naturalnie – aktywacją (uobecnieniem) jest również lektura dramatów, ale inscenizacja ma wymiar lektury „zbiorowej”, „multimedialnej”, „pokoleniowej”. Jest lekturą o wzmocnionym rezonansie. Nasze działania polegają na czynnej lekturze takich lektur.


W centrum działań pozostają teksty, których aktywacje – inscenizacje okazały się szczególnie ważne dla całej wspólnoty Polaków. Tamte aktywacje przemieniały się w rytuały lub egzorcyzmy, lub…?


Re-aktywacje tamtych aktywacji przypominają robotę archeologa, detektywa, a może i szamana: będziemy wnikać w wydarzenia sprzed lat, by wspólnie odsłonić kolejne złoża znaczeń – dramatów, ich inscenizacji oraz politycznego i kulturowego kontekstu, w których powstały.

 

6.
Po Kordianie zabierzemy się do Dziadów. Najpierw przyjrzymy się najważniejszym inscenizacjom Dziadów w wieku XX:
1. Wyspiańskiego
2. Schillera
3. Grotowskiego
4. Dejmka
5. Swinarskiego
6. Grzegorzewskiego.


Potem zbudujemy własne Dziady. Prawdopodobnie w Europejskim Ośrodku Poszukiwań Teatralnych w Gardzienicach.


A jeszcze bardziej potem zbudujemy sobie aulę w Collège de France i wnikniemy w nią, by zrozumieć, co właściwie Mickiewicz w niej robił. O ile nawiedzenia i opętania nam na to pozwolą.
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij