Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
3/2012
Uwagi na stronie: Hradeczek
autor: Rafał Węgrzyniak
Uwagi na stronie: Hradeczek
foto: Jacek Labijak

Od Hradeczka, w którym Vaclav Havel miał wiejski dom, dzieli mnie niecałe trzydzieści kilometrów. Wystarczy w Lubawce przekroczyć granicę z Czechami, dojechać do Trutnova, gdzie Havel w 1974 roku pracował w browarze, a następnie skręcić w stronę Karkonoszy i dotrzeć do wsi Vlčice. Z racji owego położenia, kiedy miałem siedem lat, w sierpniu 1968 roku ze swego pokoju widziałem sowieckie czołgi zmierzające do Czechosłowacji, aby zdławić Praską Wiosnę.
Na Havla zwróciłem uwagę w październiku 1979, kiedy, po skazaniu go na ponad cztery lata więzienia wraz z innymi sygnatariuszami Karty 77, KOR zorganizował w warszawskim kościele św. Krzyża głodówkę. W roku następnym przeczytałem w samizdatowym periodyku jego esej Siła bezsilnych. 6 grudnia 1981 roku, czyli na tydzień przed wprowadzeniem stanu wojennego, obejrzałem na małej scenie Teatru Powszechnego w Warszawie trzy jednoaktówki Havla: Audiencję, Wernisaż i Protest. Były one grane półlegalnie, bo nie rozwieszono afiszy, a w repertuarze drukowanym w prasie zamiast tytułów figurowała informacja, iż to „przedstawienie zamknięte”. Ujęło mnie przenikliwe i proste, przy tym niepozbawione ironii, ukazanie statusu dysydentów w środkowoeuropejskich państwach komunistycznych oraz mechanizmów obronnych stosowanych przez pozostałych członków społeczeństw uprawiających polityczny konformizm.
Sztuki łączyła postać Ferdynanda (chociaż w Wernisażu nosił on imię Fryderyk) Vańka granego przez Mariusza Benoit. Małomówny i grzeczny, zasadniczy, ale nieco komiczny dysydent Vaniek okazał się najżywotniejszym tworem Havla i zrobił niebywałą karierę. Został przejęty przez innych dramatopisarzy z kręgu Karty 77, zresztą przywoływanych w jednoaktówkach. Pavel Kohout wprowadził go do Atestu, Degrengolady i Safari, Pavel Landovský zaś do Aresztu; ponadto Jiří Dienstbier w Przyjęciu przedstawił pobyt Vańka w więzieniu. Ponieważ wczesnej dramaturgii Havla patronował Eugène Ionesco, zapewne od niego też wywodzi się idea cyklu sztuk z protagonistą mającym rysy autora. W każdym razie Ionesco doprowadził do spotkania swego Berengera z Vańkiem w Scenie. Jeśli dodać, że Samuel Beckett poświęcił Havlowi Katastrofę, a Tom Stoppard adaptował dedykowane mu Largo Desolato, wspierała czeskiego dysydenta swoista międzynarodówka dramatopisarzy.
Havla ceniono bowiem na Zachodzie jako pisarza, zanim podjął działalność polityczną, a jego sztuki grano szczególnie w teatrach niemieckojęzycznych i anglosaskich. Ich prapremiery w latach 1976–1986 odbywały się w wiedeńskim Burgu. Skądinąd po śmierci w kwietniu 1976 roku czeskiego reżysera Alfréda Radoka, który miał wystawić Audiencję i Wernisaż w Burgtheater, zaproponowano ich realizację Erwinowi Axerowi, lecz odmówił. Ostatecznie prapremierę jednoaktówek przygotował czeski filmowiec Vojtěch Jasný.
W polskim teatrze sztuki Havla – mimo iż wszystkie zostały przetłumaczone – zaistniały w niedostatecznym stopniu. Festynu, który wprowadził na scenę Divadla Na zábradlí w roku 1963 Otomar Krejča, ani Powiadomienia zainscenizowanego dwa lata później przez Jana Grossmana nie zrealizował żaden polski reżyser. Jedynie Zygmunt Hübner w grudniu 1968 roku – już po udziale LWP w interwencji w Czechosłowacji – w Starym Teatrze w Krakowie zdecydował się wystawić sztukę Puzuk czyli uporczywa niemożność koncentracji, którą wyreżyserował Bohdan Hussakowski. Wkrótce Havel znalazł się na indeksie w Czechosłowacji i tym samym w PRL-u. Dopiero w listopadzie 1981 roku znowu Hübner doprowadził do zrealizowania przez Feliksa Falka w Powszechnym jednoaktówek, lecz po trzech tygodniach zostały one zakazane przez cenzurę. Audiencja i Protest powróciły do repertuaru w lutym 1989, zaraz po rozpoczęciu obrad Okrągłego Stołu, choć Havel znowu przebywał w więzieniu, a w listopadzie możliwe już było przeniesienie na scenę Largo Desolato granego przez aktorów Powszechnego w Teatrze Domowym od 1986 roku.
Po aksamitnej rewolucji i wyborze Havla na prezydenta Czechosłowacji na scenach Krakowa, Poznania czy Szczecina wystawiono jego sztuki, przede wszystkim jednoaktówki, ale także Kuszenie. Zainteresowanie dramatami Havla szybko minęło, jak gdyby straciły one znaczenie wraz z końcem epoki komunizmu. Potem sporadycznie realizowano utwory Havla, między innymi dwukrotnie w Jeleniej Górze ze względu na bliskość Hradeczka. Przygotowana przez Izabellę Cywińską w listopadzie 2008 roku w Ateneum premiera Odejść – zaledwie w pół roku po praskiej w reżyserii Davida Radoka, syna Alfréda – pomimo obecności autora wywołała raczej rozczarowanie.
Wprawdzie Havel nie uniknął zadufania właściwego intelektualistom z przeszłością dysydencką, ale w czasie czternastoletniej prezydentury zachowywał rozwagę, odpowiedzialność i poczucie humoru. W Polsce jednak nie został doceniony jako mąż stanu, skoro na dostojne uroczystości żałobne na Hradczanach wysłano delegację złożoną z niegdysiejszych opozycjonistów i ministra kultury.
 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij