Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
9/2014
Nie tylko Szekspir
autor: Piotr Wyszomirski
Nie tylko Szekspir
foto: Greg Goodale/GTS

„Na wiosnę przyszłego roku zorganizujemy Tydzień Flamandzki” – o planach Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego z jego twórcą Jerzym Limonem rozmawia Piotr Wyszomirski.

 

PIOTR WYSZOMIRSKI Jaką rolę widzi Pan dla siebie w nowym, oddanym już do użytku, Gdańskim Teatrze Szekspirowskim?

 

JERZY LIMON Gdański Teatr Szekspirowski został powołany do życia dzięki wspólnej wizji marszałka województwa pomorskiego, prezydenta miasta i prezesa Fundacji Theatrum Gedanense. Celem była budowa teatru i stworzenie w nim ważnego centrum działań artystycznych i edukacyjnych, nie tylko związanych z osobą Williama Szekspira. Z tego punktu widzenia realizuję powierzoną mi misję. Kiedy założyciele GTS uznają, że misja została zakończona, przyjdzie czas na rozstanie. Pierwszy ze wspomnianych celów został już osiągnięty: w tym miesiącu otwieramy teatr, unikatowy pod każdym względem. Pozostaje jeszcze ten drugi. A zatem – by zrealizować wspólną wizję ważnego ośrodka sztuki – chciałbym popracować w Teatrze jeszcze kilka lat, a w tym czasie znaleźć zastępcę i następcę…

 

WYSZOMIRSKI To zaskakująca deklaracja. Trudno sobie wyobrazić Teatr Szekspirowski bez Jerzego Limona…

 

LIMON Czuję ogromną odpowiedzialność za dalsze losy teatru, również wobec tych, którzy powołali mnie do realizacji tak ambitnej, a przy tym trudnej misji. Ale prowadzenie teatru nie jest moją główną ścieżką kariery. Za kilka lat Teatr będzie potrzebować nowej energii, pomysłów i zaangażowania. Oczywiście, zanim zrezygnuję, pragnę urzeczywistnić wspomnianą wizję. Kiedy odejdę, będę nadal wspierał działania teatru, również jako prezes Fundacji Theatrum Gedanense.

 

WYSZOMIRSKI Trudno znaleźć w polskim teatrze porównanie dla Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. To, biorąc pod uwagę szczególnie budżet, ale przecież nie tylko, bo i budynek jest imponujący, teatr gigantyczny.

 

LIMON Gabarytowo jest to średniej wielkości teatr. Ale budżet nie jest jeszcze ustalony! Podczas jednej z rozmów podawałem kwoty marzeń, ale konkrety nie są jeszcze znane. Nasze wizje i koncepcje uzyskały akceptację byłego ministra kultury oraz marszałka Mieczysława Struka i prezydenta Pawła Adamowicza, z czego oczywiście bardzo się cieszę, ale nie wiem, na ile przetrwają starcie z urzędniczą pragmatyką i budżetowymi realiami. Niestety, niektórzy urzędnicy nadal nie rozumieją, że realizowana tu jest wspólna wizja, również pana marszałka i prezydenta, a nie moje fanaberie. Nadal traktują nas jak natrętów. Nie znaczy to, że urzędy zupełnie nie dbają o instytucje kultury, ale „kołdra” jest krótka, więc i elastyczność niewielka. Z jednej strony przychodzi wybitny artysta ze świetnym pomysłem, z drugiej dyrektor instytucji alarmuje, że dach przecieka albo mury pękają. W każdym razie to dzięki wsparciu urzędów mamy zagwarantowane kilka milionów złotych rocznie na koszty stałe, czyli utrzymanie budynku i pensje etatowych pracowników, ale o resztę musimy wciąż walczyć, co ustawia nas w roli namolnych petentów; musimy też szukać innych – nie tylko samorządowych – źródeł finansowania, co zresztą robimy od wielu lat ze sporą skutecznością.

 

WYSZOMIRSKI A na jakim poziomie gwarancji i pewności jest druga część budżetu, przeznaczona na działalność merytoryczną?

 

LIMON Nie ma żadnej gwarancji ani pewności. Niestety, nie wiem, na czym stoimy, co jednak do końca nie hamuje naszych działań. Planujemy imprezy z dużym wyprzedzeniem, szukamy nowych źródeł finansowania i to się nam udaje. Przykładowo Tydzień Brytyjski będzie współfinansowany przez centralę British Council. Skomplikowane aplikacje do Brukseli piszemy sami, nie korzystając z płatnych usług firm zewnętrznych, co zdarza się dość powszechnie. Kilkanaście lat organizacji Festiwalu Szekspirowskiego nauczyło nas wiele, wiemy, jak rozwiązywać problemy, co robić w sytuacji zagrożenia, zawsze mamy „plan B”. Z drugiej strony wiadomo, że dobre teatry czy głośne inscenizacje są rozchwytywane, podobnie jak reżyserzy. Jeśli pieniądze zjawiają się na miesiąc czy dwa przed festiwalem, to już jest stanowczo za późno.

 

WYSZOMIRSKI Ale nie siedzi Pan na beczce z prochem i…

 

LIMON Ani na beczce z pieniędzmi. (śmiech)

 

WYSZOMIRSKI No dobrze, ale jaki jest ostatecznie poziom gwarantowanych środków na działalność merytoryczną? Co Pan wie na pewno?

 

LIMON Nie uchylam się od odpowiedzi, ale naprawdę nie wiem. Pod koniec lipca składamy wnioski o dofinansowanie na przyszły rok i jeśli miałoby ono być na poziomie tegorocznym, to w praktyce nie będziemy mogli prowadzić działalności merytorycznej. Władze wiedzą jednak doskonale, że nasz teatr może realnie podnieść atrakcyjność Gdańska i Pomorza, stworzyć nową jakość turystyczną i kulturalną, zarówno poprzez architekturę, jak i działalność artystyczną. Możemy być prawdziwym magnesem dla krajowych i zagranicznych turystów.

 

WYSZOMIRSKI Jaki wpływ na kształt Waszego najbardziej prestiżowego przedsięwzięcia, czyli Międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego, może mieć ta niepewność finansowa?

 

LIMON Oczywiście zasadniczy. Zbyt skromne środki mogą spowodować, że Festiwal Szekspirowski się nie odbędzie. Taką sytuację mieliśmy w pewnym momencie przed zeszłoroczną imprezą, ale ostatecznie udało nam się zdobyć dodatkowe środki, dzięki którym XVII edycja odbyła się, choć w mniejszym wymiarze. Mamy nadzieję, że nigdy więcej nie staniemy przed takim hamletowskim dylematem…

 

WYSZOMIRSKI Z jakich źródeł będą pochodzić dodatkowe, samorządowe środki finansowe na działalność merytoryczną? Z budżetów kultury, promocji i turystyki, czy może edukacji?

 

LIMON Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że się znajdą. Mamy nadzieję, że do tego dojdą środki z ministerstwa i z innych źródeł.

 

WYSZOMIRSKI Wśród obserwatorów i przedstawicieli instytucji kultury powstała obawa dotycząca uszczuplenia samorządowych środków na kulturę. Pojawienie się tak ogromnego gracza na regionalnym rynku kultury może wpłynąć na wszystkich. Niektórzy boją się po prostu zmniejszenia środków na własną działalność.

 

LIMON Jeżeli zwiększa się ilość instytucji kultury, a nie rośnie suma środków na ich utrzymanie i działalność, to następuje rozdrobnienie środków i po prostu komuś trzeba zabrać. W naszym regionie powstają trzy wielkie instytucje kultury: Teatr Szekspirowski, Europejskie Centrum Solidarności oraz Muzeum II Wojny Światowej.

 

WYSZOMIRSKI Czyli teatry mogą na tym ucierpieć?

 

LIMON To proste – skoro budżet pozostaje bez zmian, a do podziału środków będzie więcej instytucji, to jak mogą nie ucierpieć? Jednak to pytanie powinno być zaadresowane do decydentów środków publicznych, a nie do mnie.

 

WYSZOMIRSKI Nie obawia się Pan niechęci części środowiska?

 

LIMON Gdy pojawia się konkurencja, naturalnie może się pojawić także niechęć, ale konkurencja zawsze działa ożywczo. W Warszawie, która dotuje kilkanaście teatrów, panuje spora rywalizacja, teatry zabiegają o środki na działalność i z pewnością nie wszyscy są zadowoleni z otrzymanych pieniędzy, zazdroszczą innym itd. Tak będzie pewnie i u nas, to chyba nieuniknione. Nie wątpię jednak, że zwiększenie oferty kulturalnej wpłynie pozytywnie na cały region.

 

WYSZOMIRSKI Dla konsumenta kultury z najwyższej półki pojawienie się Teatru Szekspirowskiego to świetna wiadomość. Wzbogaci się propozycja kulturalna, dostęp do teatru polskiego i światowego będzie łatwiejszy i tańszy. A jaka jest płaszczyzna możliwej współpracy między teatrami? Czy na przykład możecie, jako dyrektorzy teatrów i festiwali, komunikować się między sobą, by nie dublować tytułów na swych imprezach?

 

LIMON Oczywiście, współpraca jest możliwa, i to na różnych płaszczyznach. Na przykład jako Teatr Szekspirowski możemy na pewno udostępniać scenę na mniejsze produkcje Teatru Muzycznego w Gdyni, skarżącego się na mobilność gdańszczan, którzy jakoś nie zawsze docierają do Gdyni. Rozmawiałem już z dyrektorem Adamem Orzechowskim o możliwości wspólnej produkcji szekspirowskiej: latem spektakl gralibyśmy w naszym teatrze, a potem sztuka mogłaby wejść do repertuaru Teatru Wybrzeże. Nie widzę przeszkód, by rozwijać tego typu współpracę.

 

WYSZOMIRSKI Jak będzie wyglądał program Teatru Szekspirowskiego?

 

LIMON Placówka będzie teatrem impresaryjnym bez stałego zespołu aktorskiego. Program artystyczny GTS-u będzie się składał z czterech cykli – Teatry Europy, Teatry Polskie, Premiery Polskie oraz Lato z Szekspirem. Teatry Europy to tygodniowe minifestiwale. Oprócz spektakli dramatycznych prezentowane będą teatry tańca, koncerty, wystawy, przeglądy filmów. Tuż po otwarciu ruszamy z Tygodniem Brytyjskim. Na wiosnę przyszłego roku zorganizujemy Tydzień Flamandzki (marzec 2015), w ramach którego planujemy m.in. pokazy spektakli (Front. Na zachodzie bez zmian – reż. Luk Perceval, Teatr z Ghent i Thalia Theater z Berlina; The power of theatrical madness – reż. Jan Fabre, Troubleyn), sesję popularnonaukową poświęconą stosunkom flamandzko-gdańskim w XVI i XVII wieku oraz wystawę rycin, ilustracji i malarstwa, poświęconą artystom flamandzkim z czasów życia Szekspira (wspólnie z Biblioteką PAN). W maju 2015 w ramach Tygodnia Rumuńskiego planujemy m.in. pokaz Podróży Guliwera w reżyserii Silviu Purcărete (Narodowy Teatr im. Radu Stanca w Sibiu), wystawę prezentującą przebudowę Teatru Narodowego w Bukareszcie, wystawę sztuk wizualnych i instalacji, zrealizowaną we współpracy artystów rumuńskich oraz Instytutu Sztuki Wyspa i przegląd kina rumuńskiego. W dalszej perspektywie planujemy tydzień niemiecki, holenderski, ukraiński, hiszpański i gruziński. W ramach cyklu Teatry Europy organizowanych będzie 4–5 minifestiwali rocznie, tak, by w ciągu kilku lat pokazać w Gdańsku całą teatralną Europę.

 

WYSZOMIRSKI A cykle polskie?

 

LIMON Teatry Polskie rozpoczną spektakle Teatru Narodowego. GTS planuje później występy wrocławskiego Teatru Polskiego, warszawskiego Teatru Polonia, krakowskiego Narodowego Starego Teatru i legnickiego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej. W ten sposób pokażemy czołowe teatry, ale nie chcemy zapominać o mniej znanych, które rzadko goszczą w Gdańsku. Z kolei Premiery Polskie to pomysł, by pokazywać najciekawsze inscenizacje tuż po premierze. Będzie to oczywiście wymagało uzgodnień z innymi wybrzeżowymi teatrami, by nasz program nie kolidował z ich planami festiwalowymi (R@Port czy Wybrzeże Sztuki).

 

WYSZOMIRSKI Czy GTS będzie także uczyć teatru?

 

LIMON Bardzo ważnym elementem naszej działalności jest i będzie program edukacyjny. Chcielibyśmy każdy poniedziałek przeznaczyć na specjalny cykl dla szkół z regionu. Marzy mi się, by w ciągu kilku lat odwiedziły nas wszystkie szkoły z Pomorza. Wycieczka obejmowałaby spacer po Gdańsku i zajęcia w GTS-ie – wykład z dziejów kultury gdańskiej, sztuki, tradycji szekspirowskiej. Organizowane byłyby także specjalne przedstawienia dla młodych ludzi, spotkania z aktorami, warsztaty.

 

WYSZOMIRSKI Jak Jerzy Limon, autor m.in. powieści, scenarzysta widowisk, chce się realizować artystycznie w Teatrze Szekspirowskim?

 

LIMON Nie mam tu specjalnych ambicji. Zdarzało się, i pewnie będzie się zdarzać, że będę autorem pomysłu, koncepcji czy scenariusza, ale to tylko ze względów praktycznych. W takich sytuacjach zawsze konsultuję się z zespołem…

 

WYSZOMIRSKI No właśnie, kto tworzy zespół Teatru Szekspirowskiego?

 

LIMON Docelowo cały zespół wraz z pracownikami technicznymi będzie liczyć dwadzieścia cztery osoby. Dzisiaj osób zatrudnionych jest kilkanaście. Proszę zwrócić uwagę, że tak mały zespół prowadzi wielomilionową inwestycję, szeroko zakrojoną działalność edukacyjną, kreuje i organizuje wielkie imprezy miejskie (małe też: choćby w ramach Teatru w Oknie), a także cykliczne, jak Festiwal Szekspirowski, pisze i redaguje materiały i książki, organizuje konferencje naukowe i popularnonaukowe, zajmuje się promocją, kontaktami z mediami, pozyskiwaniem sponsorów, organizuje konferencje prasowe, składa i rozlicza wnioski o dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Unii Europejskiej, także z Funduszu Norweskiego, co samo w sobie jest niezwykłym osiągnięciem. Teraz dojdzie jeszcze działalność impresaryjna, dbałość o budynek, program dla turystów itd. Dla naszego zespołu praca jest bardziej misją, aniżeli rutynowym zajęciem „od – do”.

 

WYSZOMIRSKI Niezmiennie sztandarową propozycją będzie Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski?

 

LIMON Tak. Festiwal wejdzie w skład cyklu Lato z Szekspirem, który będzie trwać co najmniej dwa miesiące. W tym roku Festiwal Szekspirowski wyjątkowo, ze względu na otwarcie, odbędzie się na przełomie września i października, ale od przyszłego wraca do swego czasu, czyli przełomu lipca i sierpnia, gdy trwa Jarmark Dominikański. Drugim ważnym elementem składowym Lata z Szekspirem będzie nasza produkcja, do której będzie ogłoszony casting, otwarty dla wszystkich, nie tylko dla trójmiejskich aktorów. Produkcja jak najbardziej z ambicjami, ale bez przekroczeń, bo nie chcemy zanadto bulwersować turystów…

 

WYSZOMIRSKI Ale przecież zdarzały się u Was odważne propozycje…

 

LIMON Tak, ale zewnętrzne, w ramach Festiwalu Szekspirowskiego. Nie chcemy, by produkcja podpisana przez Gdański Teatr Szekspirowski i pokazywana w naszym budynku była alternatywnym eksperymentem czy była bulwersująca. Jej celem będzie pokazanie tekstu Szekspira bez dopisków dramaturga, jak to dzisiaj w modzie (co przypomina „chłopaka z kapeli”, który poprawia Mozarta), i oddanie mu hołdu, zaciekawienie i dotarcie do jak największej grupy odbiorców. Jeśli komedia, to ma być śmieszna. Tragizm nie musi polegać na rozterkach związanych z poszukiwaniem tożsamości płciowej. Reżyserem pierwszej produkcji być może będzie Mikołaj Grabowski; spektakl będzie grany codziennie przez sześćdziesiąt dni – z wyłączeniem Festiwalu, kiedy sztuka będzie pokazywana w regionie.

 

WYSZOMIRSKI Ale to dopiero za rok. Co czeka nas do tego czasu?

 

LIMON 19 września zapraszamy na uroczyste otwarcie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego przy ulicy Bogusławskiego w Gdańsku. Niestety, w teatrze nie zmieścimy wszystkich chętnych, dlatego uroczystości będą składać się z dwóch części: oficjalnej, zamkniętej (Uroczysta Gala VIP, artystyczny happening z udziałem aktorów Teatru Globe, recepcja w artystycznej oprawie Roberta Florczaka i Alicji Grucy; tłem oficjalnych wystąpień będzie Żywa scenografia autorstwa Andrzeja Markowicza) oraz publicznej („zdobywanie teatru” przez hiszpańskich szermierzy, występ teatru akrobacji Mira-Art, Przemarsz Gdańszczan przez teatr). Dodam, że Andrzej Wajda ma nakręcić film rejestrujący te wszystkie wydarzenia. Dzień później, 20 września, nastąpi inauguracja pierwszego sezonu artystycznego Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.


20–26 września to Tydzień Brytyjski, w ramach którego pokażemy: Hamleta The Shakespeare’s Globe z Londynu (20, 21 i 22 września), I, Malvolio Tima Croucha (20 i 21) oraz Missing Gecko Theatre Company. Ponadto: przegląd kina brytyjskiego oraz wystawa XVI i XVII wiecznych rycin, prezentująca Gdańsk i Londyn, no i kilka mniejszych wydarzeń artystycznych.


Na przełomie września i października odbędzie się 18. Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski, natomiast listopad to Miesiąc z Teatrem Narodowym z Warszawy. Przez cztery kolejne weekendy (dwa lub trzy kolejne dni), poczynając od 16 listopada, pokażemy około ośmiu spektakli.

 

WYSZOMIRSKI Gdyby Teatr Szekspirowski już działał, zgodziłby się Pan pokazać Golgotę Picnic?

 

LIMON Nie wiem, nie widziałem tego spektaklu. W całej tej sprawie związanej z Golgotą chciałbym tylko wyrazić zrozumienie dla decyzji Michała Merczyńskiego, dyrektora festiwalu Malta. Został ostrzeżony przez policję o realnym zagrożeniu. Gdyby to zlekceważył, a doszłoby do zamieszek, to on by osobiście odpowiadał. Sztuka i teatr od lat szydzą i naigrywają się z mieszczuchów, władzy, kleru, patriarchatu czy rodziny, więc nikogo nie powinno dziwić, że ktoś może kiedyś zaprotestować. Przypomnę, jak straszna wrzawa i jakie protesty podniosły się, gdy w Teatrze Wybrzeże na wystawie umieszczono plakat z zakazem pedałowania. Żądano zdjęcia plakatu. Nie może tak być, że jednemu wolno, a drugiemu nie. Że polityczna poprawność jest świętością, od której wara krytykom, a po wszystkim innym można do woli hasać, bo to jest wolność artystyczna. Całkowita wolność to myślowe pomyje płynące w Internecie. Ale jest to temat na inną rozmowę. Dodam tylko, że jestem zwolennikiem cenzury i kilka lat temu wystąpiłem na sesji „Fiut a sprawa polska” (zorganizowanej przez sopocki Sfinks) z referatem pt. Pochwała cenzury, co spowodowało negatywne reakcje zarówno kręgów artystycznych, jak i klerykalnych.

 

WYSZOMIRSKI To ciekawe, proszę rozwinąć myśl…

 

LIMON Powiem krótko: cenzura jest muzą metafory. A dosłowność zabija sztukę.

 

Gdańsk, 1 lipca 2014

 

27 września – 5 października odbędzie się 18. Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski w ramach którego pokażemy m.in. przedstawienia z USA (hip-hopowy Otello, QBrothers, Chicago Shakespeare Theatre), Niemiec (Hamlet, reż. Jan Klata, Schauspielhaus Bochum), Bułgarii (Hamlet, reż. Javor Gardev, Teatr Narodowy im. Iwana Wazowa w Sofii), Rosji (Laboratorium Szekspir, Bolshoi Teatr Kukol, Sankt Petersburg), Danii (Hamlet Universe, reż. Lars Romann Engel, Hamlet Castle, Elsynor) i oczywiście z Polski (Poskromienie złośnicy w reż. Katarzyny Deszcz, ze scenografią Andrzeja Sadowskiego z Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, który został laureatem 21. Konkursu na Najlepszą Inscenizację Dzieł Dramatycznych Williama Szekspira oraz utworów inspirowanych dziełami Williama Szekspira i zostanie uhonorowany Złotym Yorickiem). Przypominam, że nagradzamy teatr, nie spektakl.

Jerzy Limon

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij