Przewiń w lewo
Przewiń w prawo
Zwiń
Przegląd
5/2014
Opera komiczna…? Opera cyrkowa!
autor: Katarzyna Boratyn
foto:

Dzięki wizji Fernanda Botera opera komiczna Napój miłosny przerodziła się w pełne plastycznego rozmachu widowisko cyrkowe.

 

Przed kilku laty, podczas pobytu w małej meksykańskiej miejscowości nad Pacyfikiem, kolumbijski artysta Fernando Botero natrafił na przedstawienie prowincjonalnego wędrownego cyrku. Była to grupa ubogich artystów estrady cyrkowej, która parała się niemal każdym rodzajem pracy, poczynając od akrobacji, żonglowania oraz tresury dzikich zwierząt, a kończąc na sprzedaży biletów wstępu i lodów. Widok ten przywołał u malarza liczne wspomnienia z dzieciństwa spędzonego w rodzinnym mieście Medellin u podnóża Andów. Widowiska cyrkowe przesiąknięte były tandetą i kiczem: przestrzeń kolorowego, pasiastego namiotu wypełniały dziwaczne postaci w fantazyjnych kostiumach, egzotyczne zwierzęta nie zdradzały jakichkolwiek śladów ich drapieżnej natury, kolorowe światła, baloniki oraz akompaniament krzykliwej muzyki tworzyły klimat osobliwej rozrywki. Ta unikalna atmosfera przepełniała ubogie dzielnice miasta, doskonale współgrając ze spontaniczną i improwizatorską mentalnością latynoskiego temperamentu.


Jak przyznał Botero, przez kilka następnych lat obraz meksykańskiego cyrku oraz powracające dzięki niemu wspomnienia stały się rodzajem obsesji, której dawał ujście na płótnie. W 2008 roku po raz pierwszy opublikował cykl obrazów i rysunków Cyrk, będących analizą tego niecodziennego zjawiska społecznego. W swoich poszukiwaniach formalnych eksplorował tak istotne w cyrku zagadnienie światła i barwy oraz specyficznej przestrzeni – okrągłej i zamkniętej w pasiastym namiocie. Jednak punktem centralnym jego zainteresowania stała się anatomia akrobatów i linoskoczków wykonujących najbardziej nieprawdopodobne pozycje, których nie sposób jest zobaczyć w innych okolicznościach. „W cyrku można odnaleźć barwy, ruch, poezję, zwierzęta oraz wyraz ludzkiego ducha, których nie można znaleźć w żadnym innym miejscu” – twierdzi Botero.


Szczególny styl malarski Botera doczekał się już własnej terminologii. Określenie „boteryzm” odnosi się do wyolbrzymionych postaci ludzkich i zwierzęcych stosowanych przez mistrza od początku jego działalności artystycznej zarówno w malarstwie, jak i rzeźbie. Botero, czerpiąc inspirację z narodowej oraz lokalnej kultury i tradycji, sam siebie określa jako najbardziej kolumbijskiego z kolumbijskich artystów współczesnych. Biorąc pod uwagę pochodzenie malarza, jego styl bez wątpienia nie pozostał obojętny na obecność kolonialnego baroku oraz obfitej tropikalnej natury przepełnionej bujną zielenią oraz jaskrawymi barwami kwiatów. Jego prace podejmują wątek martwych natur i pejzaży, jednak najważniejszą część jego twórczości stanowią portrety sytuacyjne, w których dominują sylwetki potężnych postaci o silnej lecz nieproporcjonalnej fizjonomii. Jak mówi Botero, wypełnianie kolorem dużych powierzchni wyolbrzymionych korpusów ludzkich pozwala na modulowanie tonacją i światłem z większą dbałością o szczegóły. Jest ponadto doskonałym sposobem na skonstruowanie zrównoważonej kompozycji.


W serii Cyrk Botero prezentuje postaci o jeszcze bardziej zachwianych proporcjach. Niekiedy można mówić wręcz o deformacjach. Karykaturalne postaci posiadają ogromnych rozmiarów korpusy w porównaniu do małych głów, stóp i dłoni. Akrobatki nie są wyćwiczonymi, szczupłymi i silnie umięśnionymi gimnastyczkami, lecz korpulentnymi, niemłodymi już kobietami. Pomimo tuszy i wieku potrafią jednak wykonać każdą pozycję gimnastyczną, jakby wbrew logice anatomii ludzkiej.


Malarstwo Botera skłania ku refleksji nad złożonością kontrowersyjnej rzeczywistości cyrkowej, która obnaża niektóre aspekty życia w sposób bardziej drastyczny niż zwykłe przedstawienie teatralne. Pozorny przepych i dostatek, pod przykrywką kolorowych świateł i żywej muzyki, fantazyjnych kostiumów, gibkich, zwinnych ciał akrobatów i dostojnych, obdarzonych nadzwyczajną inteligencją egzotycznych zwierząt, kamufluje trudną codzienność nomadzkiego trybu życia w przyczepach, wyczerpujące ćwiczenia fizyczne i nieprzyjemną dla zwierząt tresurę. Pomimo to, jak twierdzi Botero, egzystencja artystów cyrkowych przepełniona jest nieopisaną poezją i romantyzmem. Z cyrkiem wiąże się odrębna filozofia życia, która opiera się na konfrontacji z niebezpieczeństwem w takich sytuacjach jak akrobacje na wysokościach, spacery linoskoczka po linie, popisy pożeracza ognia, podnoszenie ciężarów czy wyczyny tresera wkładającego głowę do paszczy lwa. Te sprzeczności opierają się na improwizacji i iluzjonizmie gwarantujących sukces widowiska. W odróżnieniu od doskonale przemyślanych i wyreżyserowanych przedstawień teatralnych cyrk jest formą widowiska, w którym liczy się spontaniczność i uczestnictwo publiczności. Widzowie ulegają grze pozorów, iluzjom magów, grze klaunów i karłów.


Obrazy te stały się inspiracją dla kolumbijskiego śpiewaka operowego i reżysera Victora Garcii Sierry, który postanowił połączyć oba gatunki artystyczne: operę i malarstwo. Wizje Botera okazały się doskonałym uzupełnieniem do muzyki i dialogów melodramatu komicznego Napój miłosny z muzyką Gaetana Dionizettiego i librettem Felice’a Romaniego z 1832 roku. Premiera przedstawienia odbyła w teatrze imienia Giuseppe Verdiego w Busseto koło Parmy, miejscowości rodzinnej tego wielkiego kompozytora. Spektakl miał nadzwyczajny charakter: temu komicznemu melodramatowi w dwóch aktach nadana została ta niekonwencjonalna interpretacja inspirowana Boterowskim światem.


W oryginalnej wersji Napoju miłosnego akcja rozgrywa się w małej miejscowości baskijskiej i toczy się wokół perypetii miłosnych bogatej i nieco kapryśnej Adiny, która jest ślepo pogrążona w lekturze wyidealizowanej historii miłosnej Tristana i Izoldy, oraz Nemorina, ubogiego, lecz poczciwego wieśniaka bezskutecznie oczekującego odwzajemnienia uczuć ze strony ukochanej. Sytuacja staje się dramatyczna, gdy do miasteczka przybywa Belcore, dowódca oddziału żołnierzy, i oświadcza się Adinie. Zrozpaczony Nemorino jedyny ratunek widzi w odnalezieniu napoju miłosnego, który złączył serca Tristana i Izoldy. Udaje się do lokalnego znachora Doktora Dulcamary, który, mając przed sobą naiwnego prostaka, sprzedaje mu butelkę zwykłego czerwonego wina, zachwalając je jako eliksir o cudownym działaniu. Oczywiście komiczne perypetie kończą się zaręczynami Adiny i Nemorina.


Na estradzie teatru w Busseto, miniaturowej wersji Teatru Regio w Parmie, zaaranżowana została scenografia wiernie odzwierciedlająca Boterowski świat. Reżyser Victor Garcia Sierra, rodak Botera, przeniósł akcję melodramatu z baskijskiej wsi do cyrku. Zamiast domów pojawiła się więc przyczepa, w której artyści cyrkowi prowadzą koczowniczy tryb życia, centralny plac miasteczka przemienił się w kolorowy namiot, powóz Doktora Dulcamary zaprzężony w parę koni w scenie finałowej zastąpiony został balonem w kształcie nadmuchanego tygrysa. W tej błyskotliwej inscenizacji Sierry Adina przybrała postać niewinnej dziewczynki w błękitnej sukience ściskającej w garści bukiet polnych kwiatów, Nemorino odśpiewał patetyczną i wzruszającą arię Una furtiva lagrima (Ukradkowa łza) w przebraniu Pierrota. Ponadto Doktor Dulcamara zaprezentowany został jako pewny siebie, nieco arogancki konferansjer, a sierżant Belcore stał się treserem lwów i tygrysów. Chórzyści to zwykli widzowie widowiska cyrkowego, jednak ich nietuzinkowe kostiumy są wiernym odwołaniem do eleganckich, lecz nieco prowincjonalnych strojów Boterowskich bohaterów.


Śpiewacy występujący w obsadzie premiery zaliczani są do międzynarodowych sław sceny operowej, na czele z sopranistką Evą Mei (Adina) oraz basem Michelem Pertusim (Doktor Dulcamara). W kolejnych recitalach wystąpili młodzi obiecujący, między innymi sopranistka Sonia Peruzzo (Adina) oraz tenor Sebastiàn Ferrada (Nemorino). Fenomenalny popis swojego talentu wokalnego, jak i aktorskiego dał bas Marco Bussi (Doktor Dulcamara). Orkiestrze teatru w Busseto dyrygował dyrektor orkiestry Fabrizio Cassi.


Historia Adiny i Nemorina jest bardzo pospolita: banalne postaci, sztampowy przebieg wydarzeń zakończony happy endem, składają się na idealną opera buffa rodem wziętą z Gioacchina Rossiniego. Dlatego właśnie zaaranżowanie akcji w cyrku dało tej operze nietuzinkowy charakter, okazało się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Perypetie Adiny i Nemorina, w przeciwieństwie do przywołanej w operze legendy o Tristanie i Izoldzie, są trywialne. W kontekście cyrku historia ta jednak zyskuje głębszy sens – egzystencja pospólstwa przepełniona jest małostkowością i cierpieniem, jak również poezją życia złożoną z drobnych, przeciętnych wydarzeń.


Napój miłosny Sierry z opery komicznej przekształcił się w prawdziwe widowisko cyrkowe. W tej ciepłej, baśniowej atmosferze rozgrywały się sceny w otoczeniu żonglerów, szczudlarzy, z udziałem prawdziwych akrobatów cyrkowych, zaś na przeciętnych bohaterów przeżywających pospolite rozterki spojrzało nieprzeciętne oko Ferdanda Botera.
 

Teatr Giuseppe Verdiego w Busseto
Napój miłosny
libretto Felice Romani
muzyka Gaetano Donizetti
reżyseria i scenografia Victor Garcia Sierra
pokazy 7–9 lutego 2014

 

Komentarze
W najnowszym numerze
„Teatr. Krytycy” tom 2

„Teatr. Krytycy” tom 1

http://polskidramat.pl/centrumsztukitanca.eu


Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies [dowiedz się więcej]. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.

Zamknij